indywidualne mistrzostwa europy (IME)
Speedway European Championships


Rozgrywki przeprowadzane pod patronatem Europejskiej Unii Motocyklowej (UEM) od 2001 roku. W pierwszych latach rozgrywki te nie cieszyły się uznaniem zawodników i w indywidualnych mistrzostwach Europy (IME) startowali z krajów Europejskich, którzy poszukiwali dodatkowych startów zamiast treningów. W finale imprezy poprzedzonym eliminacjami rywalizowało szesnastu zawodników wg tabeli dwudziestobiegowej.

Historia Indywidualnych Mistrzostw Europy sięga 2001 roku. Wówczas to pod patronatem Europejskiej Unii Motocyklowej rozegrano pierwszy finał kontynentalnego czempionatu. W pierwszej edycji zabrakło przedstawicieli krajów skandynawskich, a także Brytyjczyków. O ile Skandynawowie przystąpili do rozgrywek już w kolejnym sezonie, o tyle reprezentanci Wielkiej Brytanii nigdy nie wystartowali w finałach IME. Pierwszym z nich był Tai Woffinden, który wystąpił w zrewitalizowanej formule europejskiej rywalizacji.
W historycznym finale Indywidualnych Mistrzostw Europy najlepszy był Bohumil Brhel. Czech w zawodach rozegranych w belgijskim Heusden-Zolder wywalczył 14 punktów. Na drugim miejscu turniej zakończył Mariusz Staszewski, a trzeci był Krzysztof Cegielski. "Cegła" w wyścigu dodatkowym o brązowy medal pokonał Rosjanina Siergieja Kuzina. Również w drugiej edycji europejskiego czempionatu Polacy zajęli dwa miejsca na podium, lecz musieli uznać wyższość Magnusa Zetterstroema. Szwed w biegu dodatkowym pokonał Krzysztofa Kasprzaka, a Rafał Szombierski uporał się z Jesperem B. Jensenem.
Pierwszym Polakiem, który sięgnął po tytuł Indywidualnego Mistrza Europy był Krzysztof Kasprzak, który triumfował w 2003 roku na torze w czeskiej miejscowości Slany. W historii IME trzech reprezentantów Polski zdobywało mistrzowski laur. Oprócz "Kaspera" sztuki tej dokonali Krzysztof Jabłoński i Sebastian Ułamek. Wychowanek częstochowskiego Włókniarza należy do najbardziej utytułowanych żużlowców w historii jednodniowych IME. Oprócz złotego medalu ma on na swoim koncie dwa srebrne krążki.
Jedynym żużlowcem, który w jednodniowych finałach dwukrotnie sięgnął po tytuł najlepszego jeźdźca na Starym Kontynencie był
Matej Zagar. Słoweniec wygrał w 2004 roku w Holsted i cztery lata później w Lendavie. Z kolei najwięcej medali indywidualnie wywalczył Ales Dryml. Broniący mistrzowskiego tytułu Czech pięciokrotnie stał na podium zawodów rangi mistrzostw Europy.

Nadszedł jednak rok 2012 w którym zorganizowano cykl czterech turniejów, a już w kolejnym roku prawa do IME w latach 2013 - 2015 wykupiła polska firma z Torunia - One Sport Marketing, która organizowała wcześniej mecze Polska - Reszta Świata oraz nabyła również prawa do organizacji MŚP. Nowy właściciel postanowił z zaniedbanego produktu stworzyć markę, która dorówna, a może i przewyższy IMŚ GP, jednak jak podkreślał Jan Kostkiewicz z OSM celem nie jest rywalizacja z cyklem wyłaniającym mistrza świata czy światową rywalizacją drużynową.

Do rywalizacji w roku 2013 organizatorzy zaprosili do startu całą europejską czołówkę z Tomaszem Gollobem, Nicki Pedersenem, Andreasem Jonssonem czy Emilem Sajfutdinowem na czele. Stałą nominację otrzymał również tryumfator z roku 2012 Ales Dryml. Pozostali zawodnicy zostali wyłonieni w ramach trzech półfinałowych eliminacji (Czerwonograd, Debreczyn, Mureck), z których piętnastka oraz Martin Vaculik zmierzyła się w finałowym Challengu (Żarnovica), skąd dziewiątka awansowała do finałowych batalii, gdzie organizatorzy przyznali jedną stałą dziką kartę na wszystkie turniej finałowe, oraz po jednej na każde pojedyncze zawody. Istotnym elementem w wyłanianiu finałowej szesnastki był fakt, że w przeciwieństwie do IMŚ GP eliminacje IME odbywały się w tym samym roku w którym rozgrywano finały. To pozwalało sądzić, że o koronę europejskiego mistrza żużlowego, rywalizować będą zawodnicy, będący w danym roku w najwyższej formie.

Warto podkreślić, że europejskie finały żużlowe zostały pokazane w TV Eurosport, który dociera dl 400 milionów widzów w 59 krajach Europy i Afryki, a transmisje prowadzono w 21 wersjach językowych.
W promocję imprezy zaangażował się sześciokrotny IMŚ - Tony Rickardsson, który pełnił również funkcję ambasadora zawodów.
Zatem od roku 2013 IME stały się szansą na które środowisko żużlowe długo czekało i na pewno była to okazja, aby żużel wyrwał się z peryferii sportowych i został pokazany przez duże i znaczące stacje telewizyjne.

I szansa ta została wykorzystana!!! SEC już w pierwszym roku stało się europejską wizytówką żużla. Niestety jak to przy sukcesach bywa, pojawili się ludzie, którzy próbowali zablokować sukces One Sport Marketing. Była to firma zarządzająca cyklem wyłaniającym mistrza świata, która lobbowała w FIM, aby zablokować jednoczesne starty zawodników w Indywidualnych Mistrzostwach Świata i w Indywidualnych Mistrzostwach Europy. Vincenzo Mazzi, w piśmie skierowanym do firmy One Sport, zajmującej się organizacją Speedway European Championships tłumaczył, że FIM oraz FIM CONUs (włączając FIM Europe - organ z którym OSM podpisał umowę na organizację SEC) podzielały wizję, że w mistrzostwach kontynentu, powinni  startować zawodnicy zmierzający do światowej elity. W związku z tym zdaniem FIM nie ma sensu, aby zawodnicy startujący w Grand Prix, brali udział w Mistrzostwach Europy, bowiem powinno to być miejsce dla młodszych i nowych zawodników, w których powinni sprawdzić się przed dostaniem się do IMŚ. Stwierdzenie to było wierutną bzdurą, bowiem w wielu dyscyplinach sportu zawodnicy walczą zarówno o prymat na świecie jak na kontynentach europejskich, afrykańskich czy amerykańskich. Vincenzo Mazzi uważał, jednak że decyzja ta jest słuszna, bowiem w sportach gdzie ogólna liczba zawodników jest uboga i należy walczyć o rozwój dyscypliny, poprzez zachętę dla młodych i nowych zawodników do osiągnięcia najwyższego poziomu. Dlatego FIM i FIM Europe zgodzili na utworzenie przejrzystej struktury od poziomu europejskiego do poziomu mistrzostw świata i postanowili że:
- W SEC mogą jeździć wszyscy zawodnicy, za wyjątkiem stałych uczestników cyklu Grand Prix
- ze względu na promocję mistrzostw Europy, dozwolone jest przyznanie na dany turniej jednej dzikiej karty dla lokalnego zawodnika, będącego stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix
- trzech czołowych zawodników SEC otrzyma automatyczną kwalifikację do występu w turnieju Grand Prix Challenge.
Co dziwne zakaz ten został wprowadzony i podtrzymany przez FIM Europe - europejską federację, z którą One Sport ma podpisaną umowę na prawa do organizacji zawodów w latach 2013-2015. Nieoficjalnie mówiło się, że organizacja ta zrobiła to po naciskach ze strony FIM i organizatora Grand Prix.

Decyzja FIM zakazująca startów uczestnikom cyklu Grand Prix w SEC nie spodobała się zawodnikom. Czterech żużlowców ze światowej czołówki podpisało się pod pismem, które przesłano do FIM Europe.
Poniżej treść pisma przesłanego do FIM Europe:
My, jako zawodnicy, którzy dostali już zaproszenie do startu w Speedway European Championships 2014, oświadczamy, że będziemy nalegać aby pozwolono nam wziąć udział w tych zawodach, mimo iż jesteśmy także stałymi uczestnikami FIM Speedway Grand Prix
Traktujemy zakaz dla kogokolwiek, aby uczestniczyć w kontynentalnych mistrzostwach, jako bardzo złą decyzję, która zmniejsza popularność naszego sportu i marnuje okazję która powstała aby promować go, głównie za sprawą transmisji telewizyjnych, docierających do 71 krajów. Uważamy, że taka decyzja jest ograniczeniem naszej wolności.
Zgodnie z prawem Unii Europejskiej, swoboda zawierania umów jest jednym z podstawowym praw i nie zaakceptujemy sytuacji, kiedy jesteśmy ograniczeni w tak sztuczny i niesprawiedliwy sposób.
Jako doświadczeni żużlowcy, którzy włożyli wiele pracy aby zbudować wizerunek światowego żużla, oczekujemy więcej szacunku i wzajemnego poszanowania praw ze strony zarządców światowego i europejskiego żużla.
Czekamy na sprawiedliwe rozwiązanie tej sytuacji i natychmiastową odpowiedź ze strony zarządu FIM-Europe.
Podpisano:
Tomasz Gollob
Andreas Jonsson
Nicki Pedersen
Emil Sajfutdinow

Gruszek w popiele nie zasypywali również organizatorzy i prawnicy One Sport Marketing i oprócz rozmów ze strukturami FIM wydali oficjalne oświadczenie, w którym wyraźnie podkreślali niezgodność owego zapisu z prawem europejskim.
"W związku z decyzjami, które mają zapaść w najbliższy weekend odnośnie blokady startu zawodników FIM Speedway Grand Prix w cyklu Speedway European Championships, chcemy raz jeszcze otwarcie zaprotestować oraz wskazać na ich bezprawność. Przyjęcie kwestionowanych przez nas rozwiązań byłoby w szczególności sprzeczne z prawem konkurencji Unii Europejskiej.
Prawnicy One Sport są gotowi do podjęcia natychmiastowych działań, zarówno jeśli chodzi o dochodzenie naprawienia poniesionych szkód, w tym utraconych korzyści, jak i w celu ukrócenia praktyk monopolistycznych, których naruszenie zapowiadają działacze FIM-Europe oraz FIM. Jawne i oczywiste złamanie obowiązującego w Europie prawa konkurencji spotka się z bardzo dolegliwymi dla ich sprawców konsekwencjami.
Na obecnym etapie rozwoju Unii Europejskiej, jej prawo konkurencji jest już podstawowym instrumentem zwalczania nadużyć związków sportowych w Europie. Żadnych kontrowersji nie budzi dziś stwierdzenie, że związki sportowe są przedsiębiorstwami lub związkami przedsiębiorstw, które podlegają przewidzianemu w art. 101 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej zakazowi nadużywania pozycji dominującej.
Ingerencja unijnego prawa konkurencji w działalność związków sportowych to żadne novum – głośnych spraw w ostatnich latach było bardzo wiele, a związki które dopuściły się naruszeń poniosły dotkliwe konsekwencje. Duże zainteresowanie wzbudziła zwłaszcza tzw. sprawa Bosmana, która doprowadziła do całkowitej przebudowy funkcjonowania klubów piłkarskich w Europie. Komisja Europejska interweniowała również w sprawie antykonkurencyjnych praktyk stosowanych przez FIA – Międzynarodową Federację Samochodową. Została ona zmuszona m.in. do rezygnacji ze stawiania właścicielom torów wyścigowych wymagania, by nie organizowali zawodów konkurencyjnych wobec wyścigów Formuły 1.
Realizacja planów FIM-Europe wobec cyklu Mistrzostw Europy oznaczać będzie rażące naruszenie unijnego prawa konkurencji. Istnieje ugruntowane już orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z którym próba wypchnięcia z rynku nowego, wysoce efektywnego produktu (Indywidualne Mistrzostwa Europy) przez podmiot dominujący (FIM i FIM Europe) w sposób inny niż tzw. konkurencja co do meritum, jest sprzeczna z prawem konkurencji. Tytułem przykładu można tu wskazać choćby na linię rozumowania, którą poszły rozstrzygnięcia w sprawach Microsoftu.
Unijne prawo konkurencji dysponuje niezwykle sprawnym i skutecznym systemem egzekwowania. Docelowo, Komisja Europejska nie powinna mieć żadnych problemów z nakazaniem FIM Europe usunięcia nielegalnych postanowień z regulaminów. Może też ona nałożyć bardzo wysokie grzywny. Na szczególną uwagę zasługuje to, że jeżeli FIM Europe nie byłby w stanie uiścić tych grzywien, do ich zapłaty zostaliby zobowiązani członkowie tej organizacji, czyli krajowe związki sportowe.
Nie zawahamy się użyć wszelkich dostępnych środków by przeciwstawić się bezprawnym i godzącym w interesy zawodników oraz naszej spółki praktykom. Uważamy, że mamy tu do czynienia ze sprzeczną z prawem, próbą stłumienia rozwoju konkurencyjnego względem FIM Speedway Grand Prix cyklu zawodów żużlowych.
Jesteśmy przekonani, że racja jest po naszej stronie, a wszelkiego rodzaju sztuczne, nieustalone i nieuzgodnione z Promotorami rozgrywek ograniczenia, są jawnym i oczywistym naruszeniem prawa konkurencji. Raz jeszcze zwracamy uwagę, że prawo konkurencji dysponuje sprawnym systemem egzekwowania swoich potwierdzonych orzecznictwem i prawomocnymi wyrokami norm.
Jednocześnie deklarujemy gotowość i otwartość do rozmów na temat wizji FIM-Europe oraz FIM odnośnie Speedway European Championships w kolejnych latach. Wyrażamy nadzieję, że możemy wspólnie dojść do porozumienia i znaleźć kompromis satysfakcjonujący wszystkich, jednakże potrzebny jest do tego dialog i jawność oraz szczerość w rozmowach.
Kategorycznie nie zgadzamy się na jawne i otwarte łamanie naszych praw, jako posiadaczy umowy na prawo do organizacji zawodów o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy, a także praw zawodników, dotyczących wykonywanego przez nich zawodu. Nie zgadzamy się na nieczyste zagrywki, na których w głównej mierze stracić może sport żużlowy i wspierający go kibice. Apelujemy o rozsądek, dobrą wolę i działania zgodnie z obowiązującym prawem, by nie wywoływać nikomu niepotrzebnych sporów i konfliktów. "
Podpisano: Jan Konikiewicz, Karol Lejman, ONE SPORT

Działania te i wywołana burza w przeddzień skandalu na skalę światową spowodowała, że FIM wycofał się ze swojej nieuzasadnionej decyzji, dzięki czemu działacze One Sport Marketing mogli przystąpić do ogłoszenia kolejnych zmian, które miały uatrakcyjnić SEC. Jedną z takich zmian było to, że od sezonu 2014, żużlowcy wzorem innych dyscyplin motorowych jak Moto GP jak i F1, mogli sami wybierać numer, który pojawi się na ich plastronie. Do tej pory zawodnicy startowali z góry przyznanymi numerami. Po takiej decyzji pewnym było zatem jedynie to , że numer jeden może wybrać mistrz Europy, a więc Martin Vaculik. Słowak jako najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu otrzymał na pierwsze zawody żółty plastron z numerem jeden. Po każdych kolejnych zawodach żółty plastron otrzymywać miał lider klasyfikacji generalnej SEC. Pozostali zawodnicy mieli dowolność wyboru w zakresie numeru na plastronie, pod warunkiem, że będą to liczby z zakresu 2-999. Żużlowcy o swoich numerach startowych decydowali w kolejności, zgodnie z klasyfikacją SEC poprzedniego sezonu. Zmiana choć wydawała się kosmetyczna z pewnością była ciekawym pomysłem zarówno dla samych żużlowców, jak i kibiców, którzy będą mogli rozpoznać swojego ulubieńca po charakterystycznym, wybranym przez niego numerze nie tylko w tym, ale i w kolejnych latach.

Niestety nikt nie spodziewał się, że w lutym Międzynarodowa Federacja Motocyklowa podjęła uchwałę, która zakazywała przedstawicielom wszystkich dyscyplin (w tym żużlowcom) startującym w imprezach rangi MŚ, udziału w turniejach kontynentalnych! Oznaczało to, że zawodnicy musieli wybrać, czy wezmą udział w Grand Prix czy Speedway European Championships. Co ciekawe, w piśmie Sekretarz Generalny FIM Europe wspominał jedynie o zakazie łączenia startów SGP i SEC, a nie wspominał o łączeniu występów w IMŚJ i IMEJ. Alessandro Sambuco informował także, że FIM "wspaniałomyślnie" zezwala na jednorazowy udział uczestnika cyklu SGP na zasadzie dzikiej karty w zawodach SEC odbywających się w jego ojczyźnie.

Oto treść tej jakże absurdalnej, irracjonalnej i nieodpowiedzialnej decyzji FIM:

"Szanowni Państwo,
informujemy, że 7 lutego na posiedzeniu w Genewie Rada Nadzorcza FIM podjęła istotną decyzję w odniesieniu do zawodów Mistrzostw Świata FIM oraz korespondujących z nimi zmagań kontynentalnych.

FIM "po cichu" ograniczyła żużlowców! Jest zakaz startów dla zawodników z SGP w SEC!
Międzynarodowa Federacja Motocyklowa podjęła uchwałę, która zakazuje przedstawicielom wszystkich dyscyplin (w tym żużlowcom) startującym w imprezach rangi MŚ, udziału w turniejach kontynentalnych! Więcej
Żużel 600 12 lutego, 23:41 |
FIM Europe, będące częścią Unii Kontynentalnej, jest zobowiązane do przestrzegania niniejszej decyzji oraz zmodyfikowania własnych przepisów sportowych. Wyżej wymieniona decyzja przewiduje również zmianę zasad rozgrywania Speedway European Championship (SEC). Zostaną one zaprezentowane tak szybko jak to tylko możliwe. Główne zagadnienia przedstawiamy poniżej:
a) żaden zawodnik, który jest uprawniony do startu w FIM Speedway Grand Prix World Championship (SGP), nie może w tym samym roku uczestniczyć jako stały jeździec w zawodach Speedway European Championship (SEC).
b) na zasadzie wyjątku, wynikającego z dbania o dobro lokalne, jeden spośród 15 uczestników SGP może otrzymać dziką kartę na pojedyncze zawody SEC, organizowane przez jego własną Federację. Jednakże wyniki tego zawodnika nie będą zaliczane do klasyfikacji generalnej cyklu SEC.
Uprzejmie prosimy, aby przestrzegać tych zasad oraz zmian, jakie wejdą w życie przed najbliższym sezonem. Z niecierpliwością wyczekujemy na dalszą owocną i wzajemną współpracę, życząc wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym sportowym sezonie.
Z poważaniem,
Alessandro SAMBUCO
Sekretarz Generalny FIM Europe"

Jak nie trudno się domyśleć, decyzja ta miała kluczowe znaczenie dla polskiej firmy One Sport, która była organizatorem SEC i Speedway Best Pairs Cup. Oto bowiem, żużlowcy na mocy tej decyzji ponownie musieli opowiedzieć się, w jakich imprezach będą startowali. Stawiano w związku z tym pytanie, co z zawodnikami, którzy już potwierdzili swój udział w imprezach organizowanych przez One Sport (między innymi Emil Sajfutdinow czy Nicki Pedersen), a mieli również zamiar startować w SGP. Ponadto uchwała FIM miała także opłakane skutki dla takich dyscyplin jak Longtrack czy Żużel na trawie, gdyż liczba startujących w tych imprezach zawodników była znikoma. Decyzja ta stawiała również pod znakiem zapytania sens funkcjonowania FIM Europe, gdyż w praktyce oznaczała całkowitą rezygnację z organizacji dużej części imprez rangi Mistrzostw Europy! O ile zawody typu SEC i SBP mogły obronić się ze względu na odpowiednią pulę nagród finansowych, o tyle imprezy w innych dyscyplinach, gdzie liczy się bardziej tytuł niż nagrody finansowe, oznaczała wybór przez zawodników imprez rangi MŚ. 

Po zapoznaniu się z orzeczeniem FIM natychmiast zareagował najlepszy polski żużlowiec Tomasz Gollob i tak komentował ów absurd "Jestem zbulwersowany postawą FIM w kwestii ograniczenia możliwości startów zawodników w imprezach mistrzowskich na szczeblu kontynentalnym i światowym. Żużel to nie jest sport na tyle masowy, by mógł pozwolić sobie na tego typu sztuczne ograniczenia. To uderza bezpośrednio w interes zawodników i tego typu pomysłom trzeba przeciwstawiać się w zdecydowany sposób. Chciałbym wezwać wszystkich zawodników do tego, by jawnie przeciwstawili się tej kuriozalnej decyzji FIM. Nie możemy pozwolić sobie na takie traktowanie przez najwyższe władze światowego żużla, ja się z tym kategorycznie nie zgadzam. Ciągłe przesuwanie granicy tolerancji dla zachowań działaczy, którzy nie mają pojęcia o tym co robią, to olbrzymi skandal i nie można przejść obok tego obojętnie. W zaistniałej sytuacji nie wyobrażam sobie jak, jako stały uczestnik cyklu SEC, miałbym przyjąć zaproszenie do startu w Grand Prix w Bydgoszczy - jeżeli taką propozycję oficjalnie dostanę. Nie mogę zgodzić się na to, by zawodnicy i osoby, którym zależy na promocji speedwaya, były traktowane w ten sposób. Apeluję do najwyższych władz FIM o rozsądek i wycofanie się z tej decyzji, którą traktuję jako wielką pomyłkę godzącą w sport, któremu poświęciłem całą swoją karierę".

Oświadczenie wydali również szefowie One Sport Karol Lejman i Jan Konikiewicz. Oto pełna treść oświadczenia:
Szanowni Państwo,
W związku z decyzjami podjętymi przez FIM Board of Directors w Genewie 7. lutego 2014, wyrażamy swoją dezaprobatę i absolutny brak zgody na tak jawne pogwałcenie praw zawodników, kibiców oraz bezpośrednie działanie na niekorzyść sportów motorowych nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Podjęta decyzja w każdym aspekcie przeczy ideom i duchowi sportu, w znacznym stopniu uderzając w żużel i imprezy rangi mistrzowskiej, w tym Speedway European Championships. Jesteśmy przekonani, że decyzja ta spotka się z wieloma konsekwencjami, gdyż jest całkowicie sprzeczna z prawem europejskim, co jasno sygnalizowaliśmy już w listopadzie 2013 roku - zarówno z punktu widzenia zawodników i wykonywanego przez nich zawodu, jak i naszego kontraktu z FIM-Europe oraz szeroko pojętych praktyk monopolistycznych na rynku europejskim. Jednocześnie, jesteśmy przekonani, że Speedway European Championships 2014 powinny odbyć się zgodnie z założeniami ważnego i obowiązującego nas kontraktu na organizację cyklu. Będziemy czynić wszystko co w naszej mocy, by sztuczne ograniczenia i limity w żaden sposób nie odbiły się na poziomie sportowym rozgrywek. W chwili obecnej, nasi prawnicy analizują sytuację, by przedsięwziąć bezpośrednie działania prawne w celu zablokowania tej kuriozalnej decyzji, jak i uzyskania odpowiedniego zadośćuczynienia dla nas oraz potencjalnie pokrzywdzonych zawodników, w przypadku braku reakcji i jej zmiany ze strony
FIM. Jednocześnie chcielibyśmy zapewnić kibiców, że prace nad naszymi projektami: Speedway Best Pairs Cup oraz Speedway European Championships przebiegają zgodnie z założeniami i nie są na tym etapie w żaden sposób zakłócone przez czynniki zewnętrzne. Z niecierpliwością oczekujemy pierwszych zawodów, które już 28. marca pokażemy milionom telewidzów na całym świecie. Dziękujemy za poparcie i obiecujemy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, by na końcu zwyciężył sport.
FIM wprowadził uczestników GP w błąd!

O ile Tomasz Gollob mógł sobie pozwolić jedynie na komentowanie i apelowania o rozsądek o tyle zawodnicy startujący w GP uważali, że zostali wprowadzeni przez FIM w błąd,  bowiem w momencie, gdy podpisywali formularz zgłoszeniowy  w IMŚ GP tzw. "Entry Form" nie wiedzieli, że nie będą mogli występować w takich imprezach SEC. Do końca listopada roku poprzedzającego sezon, w którym zawodnik jest pełnoprawnym uczestnikiem cyklu Grand Prix, żużlowcy musieli przesłać ów dokument do organizatora mistrzostw świata.

Decyzji FIM nie rozumieli również przedstawiciele środowiska prawniczego "Taki przepis wprowadza się z odpowiednim vacatio legis, czyli dajemy czas od momentu pojawienia się przepisu, do jego wejścia w życie. Ta decyzja została wprowadzona na krótko przed rozpoczęciem sezonu. Gdyby vacatio legis zakładał, że przepis wchodzi w życie od sezonu 2015, to nie byłoby problemu. Jednak w tej sytuacji uważam to za barbarzyństwo prawne.
Orzeczenie FIM wnikliwej analizie poddał menedżer i prawnik Przemysław Nasiukiewicz i wnioski były jeszcze bardziej absurdalne! Oto bowiem, Uchwała FIM Board of Directors nie dopuszczała wybierania przez zawodników pomiędzy SGP a SEC. Jak czytamy w tłumaczeniu na język polski pisma Sekretarza Generalnego FIM Europe, które skierowane zostało do firmy One Sport, "żaden zawodnik, który jest uprawniony do startu w FIM Speedway Grand Prix World Championship (SGP), nie może w tym samym roku uczestniczyć jako stały jeździec w zawodach Speedway European Championship (SEC)." Według interpretacji Nasiukiewicza, sam fakt nominowania zawodników do cyklu SGP stanowi zamknięcie furtki dla startów w SEC. Nie muszą oni podpisywać żadnych dokumentów. Przemysław Nasiukiewicz uważa, że każdy z żużlowców, który znajduje się na liście startowej SGP na sezon 2014, nie może wziąć udziału w SEC. Zatem FIM wprowadzając zakaz dla zawodników z cyklu Grand Prix na zasadach określonych w uchwale z 9 lutego, otworzyło sobie furtkę do "podbierania" zawodników z SEC!

Ostro zareagowali też polscy sponsorzy cyklu GP i firmy Fogo oraz NICE po wprowadzeniu przepisu zakazującego zawodnikom z cyklu Grand Prix startów w SEC postanowiły zakończyć współpracę z BSI i wycofały się ze sponsorowania cyklu.

Ostatecznie po ostrym ataku całego środowiska żużlowego, sponsorów, krajowych federacji w tym polskiego PZM z końcem lutego FIM poinformowała, że zakaz dotyczący występów zawodników SGP w SEC zostanie zawieszony do 1 stycznia 2015 roku, z dwóch powodów. Pierwszy dotyczy troski o "dobro sportu". Drugi natomiast podyktowany był faktem, że pod względem organizacyjnym sezon 2014 został rozpoczęty i wprowadzanie zmian na tym etapie nie byłoby dobrym rozwiązaniem. Zatem wykonanie uchwały Board of Directors FIM z 7 lutego zostało przełożone do 1 stycznia 2015 roku.
Organizatorzy SEC mogli więc odetchnąć z ulgą, bowiem mieli czas na poukładanie wielu spraw i być może dojście do porozumienia z FIM oraz BSI, o którym mówiło się w kuluarach, że zawieszenie wykonania uchwały FIM zostało wprowadzone właśnie na prośbę, organizatora cyklu Grand Prix. Zatem było jasne czyich interesów broni FIM i kto kieruje decyzjami światowych władz żużlowych. Gdy jednak cykl wystartował w sezonie AD 2014 wielu zawodników komplementowało organizację i formułę wyłaniania mistrza Europy, która promowała żużel na całym świecie. Obok tych głosów nie mogli przejść obojętnie
FIMowscy decydenci i w efekcie wielostronnych rozmów, FIM, FIM-Europe, BSI oraz One Sport zostało zawarte oficjalne porozumienie dotyczące rozgrywek o Indywidualne Mistrzostwo Europy w 2015 roku. Wynikało z niego, że wszyscy zawodnicy, bez względu na to czy równocześnie jeżdżą w cyklu Grand Prix, będą mogli wystartować w eliminacjach cyklu Speedway European Championships i będą mogli łączyć starty w obu rozgrywkach jednocześnie. Ponadto ustalono, że w SEC 2015 wystartuje czołowa piątka (a nie trójka) klasyfikacji generalnej cyklu rozgrywanego w roku 2014. Zmniejszono też liczbę dzikich kart przyznawanych uznaniowo przez organizatorów SEC - z pięciu do trzech, jednak nie mogły być one przyznawane bezpośrednio stałym uczestnikom cyklu Grand Prix. Zawodnicy z GP musieli wywalczyć awans do SEC w drodze eliminacji z których awans uzyska siedmiu jeźdźców.
Kluczową rolę w porozumieniu odegrali Armando Castagna (reprezentujący FIM), jak i Frank Ziegler (reprezentujący FIM-Europe) odegrali kluczową rolę w mediacjach pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi podmiotami.

Medaliści
Indywidualnych Mistrzostw Europy
Rok Kraj - Tor
2001-08-26 Husden Zolden Bohumil Brhel Mariusz Staszewski Krzysztof Cegielski
2002-09-21 Rybnik Magnus Zetterstroem Krzysztof Kasprzak Rafał Szombierski
2003-08-30 Slany Krzysztof Kasprzak Sławomir Drabik Magnus Zetterstroem
2004-08-29 Holsted Matej Zagar Matej Ferjan Hans N. Andresen
2005-10-09 Lonigo Jesper B. Jensen Ales Dryml Kai Laukkanen
2006-10-01 Misckolc Krzysztof Jabłoński Grzegorz Walasek Christian Hefenbrock
2007-09-29 Winner Neustadt Jurica Pavlic Sebastian Ułamek Patrick Hougard
2008-08-24 Lendava Matej Zagar Sebastian Ułamek Korneliusen Mads
2009-08-23 Togliatti Renat Gafurow Andriej Karpow Ales Dryml
2010-09-25 Tarnów Sebastian Ułamek Ales Dryml Andriej Karpow
2011-09-24 Równe Grigorij Łaguta Tomasz Gapiński Ales Dryml

2012

Ales Dryml Robert Miśkowiak Andriej Karpow
(18.08) Rawicz Ales Dryml - Czechy Tomasz Gapiński - Polska Robert Miśkowiak - Polska
(01.09) Daugavpils Grigorij Łaguta - Rosja Ales Dryml - Czechy Andriej Lebiediev - Łotwa
(15.09) Krsko Andriej Karpov - Ukraina Andriej Lebiediev - Łotwa Ales Dryml - Czechy
(30.09) Mureck Kenni Larsen - Dania Robert Miśkowiak - Polska Kjastas Poudżuks - Łotwa

2013

Martin Vaculik Nicki Pedersen Grigorij Łaguta
(27.07) Gdańsk Emil Sajfutdinow - Rosja Nicki Pedersen - Dania Tai Woffinden - Anglia
(10.08) Togliatti Emil Sajfutdinow - Rosja Nicki Pedersen - Dania Grigorij Łaguta - Rosja
(14.09) Gorican Krzysztof Kasprzak - Polska Sebastian Ułamek - Polska Martin Vaculik - Słowacja
(29.09) Rzeszów Martin Vaculik - Słowacja Grigorij Laguta - Rosja Hans Andersen - Dania

2014

Emil Sajfutdinow Peter Kildemand Nicki Pedersen
(06.07) Gustrow Nicki Pedersen - Dania Peter Kildemand - Szwecja Janusz Kołodziej - Polska
(20.07) Togliatti Nicki Pedersen - Dania Emil Sajfutdinow - Rosja Patryk Dudek - Polska  
(09.08) Holsted Emil Sajfutdinow - Rosja Peter Kildemand - Szwecja Martin Vaculik - Słowacja
(19.09) Częstochowa Grigorij Łaguta - Rosja Nicki Pedersen - Dania Peter Kildemand - Szwecja

2015

Emil Sajfutdinow Nicki Pedersen Lindbaeck Antonio
(20.06) Toruń Nicki Pedersen - Dania Przedpełski Paweł - Polska Emil Sajfutdinow - Rosja
(11.07) Landschut Emil Sajfutdinow - Rosja Nicki Pedersen - Dania Lindbaeck Antonio - Szwecja
(15.08) Kumla Emil Sajfutdinow - Rosja Łaguta Grigorij - Rosja Nicki Pedersen - Dania
(19.09) Ostrów Nicki Pedersen - Dania Kołodziej Janusz - Polska Lindbaeck Antonio - Szwecja

2016

Nicki Pedersen Vaclav Milik Krzysztof Kasprzak
(16.07) Gustrow Martin Vaculik - Słowacja Krzysztof Kasprzak - Polska Janusz Kołodziej - Polska
(06.08) Daugavpils Grigorij Łaguta - Rosja Kylmaekorpi Joonas - Szwecja Sajfutdinow Emil - Rosja
(20.08) Togliatti Grigorij Łaguta - Rosja Lindbaeck Antonio - Szwecja Leon Madsen - Dania
(17.09) Rybnik Nicki Pedersen - Dania Vaclav Milik - Czechy Krzysztof Kasprzak - Polska

2017

Andrzej Lebiedievs Artiom Łaguta Vaclav Milik
(30.06) Toruń Hampel Jarosław - Polska Milik Vaclav - Czechy Lebiedievs Andrzej - Łotwa
(15.07) Gustrow Artiom Łaguta - Rosja Lebiedievs Andrzej - Łotwa Krzysztof Kasprzak - Polska
(05.08) Halstavik Milik Vaclav - Czechy Lebiedievs Andrzej - Łotwa Jonsson Andreas - Szwecja
(16.09) Rybnik Krzysztof Kasprzak - Polska Lebiedievs Andrzej - Łotwa Artiom Łaguta - Rosja

    

medalowe zdobycze PAŃSTW
w IME/SEC

Liczba
finałów
w kraju
Stan na
2017-10-23
medalowe zdobycze ZAWODNIKÓW
w IME/SEC
Poz Kraj Zawodnik Kraj
1 4 1 1 3 1 Krzysztof Jabłoński 2    
2 Matej Zagar 2    
3 Emil Sajfutdinow 2    
2 3 8 3 11 4 Ales Dryml 1 2 2
5 Nicki Pedersen 1 2 1
6 Sebastian Ułamek 1 2  
3 2 3 3 2 7 Grigorij Łaguta 1   1
8 Magnus Zetterstroem 1   1
9 Bohumil Brhel 1    
4 2 2 4 2 10 Jesper B. Jensen 1    
11 Jurica Pavlic 1    
12 Martin Vaculik 1    
5 2 - - 2 13 Renat Gafurow 1    
14 Lebiedievs Andrzej 1    
15 Andriej Karpow   1 2
6 1 1 2 2 16 Krzysztof Kasprzak   1 1
17 Vaclav Milik

  1 1
18 Grzegorz Walasek   1  
7 1 - - 1 19 Mariusz Staszewski   1  
20 Matej Ferjan   1  
21 Robert Miśkowiak   1  
8 1 - - - 22 Sławomir Drabik   1  
23 Tomasz Gapiński   1  
24 Peter Kildemand   1  
9 1 - - 3 25 Artiom Łaguta   1  
26 Christian Hefenbrock     1
27 Hans N. Andresen     1
10 - 1 2 1 28 Kai Laukkanen     1
29 Korneliusen Mads     1
30 Krzysztof Cegielski     1
11 - 1   - 31 Patrick Hougard     1
32 Rafał Szombierski     1
33 Lindbaeck Antonio     1
12 - - 1 -            
           
           
13 - - 1 4            
           
           
14 - - - 1            
           
           
15 - - - 1            
           
           
16 - - - 1            
           
           

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt