RICKARDSSON Tony
Szwecja www.rickardssonracing.com


Urodzony 17 sierpnia 1970 roku w Gryntnas.

Najlepiej żużlową karierę wieloletniego kapitana klubu Masarna z niewielkiej szwedzkiej Avesty obrazują statystyki. Chłodne wyliczenia sukcesów w turniejach indywidualnych, pojedynczych biegach czy zawodach drużynowych. Po prostu nie ma w matematycznych podsumowaniach ostatnich żużlowych dekad rozgrywek, w których Rickardsson nie odcisnąłby swojego mistrzowskiego piętna. Życie na torze szwedzkiej legendy wydawać się może pełne wyrachowania, dystansu, tymczasem było w niej wiele kolorytu i spontanicznych zachowań tego zawodnika.

Od dziecka interesował się sportem. Gdy skończył cztery lata ojciec podarował mu pierwszy motocykl i tak zaczęła się wielka kariera Szweda. Od dwunastego roku życia regularnie startował na minitorze, ale trenował również inne dyscypliny sportu w których święcił swoje małe sukcesy. Nie obca dziś jest mu gra w tenisa ziemnego, o czym świadczy zwycięstwo nastoletniego Tonego w turnieju tenisowym w rodzinnej miejscowości Avesta Z czasem przyszedł czas na ważny sport w życiu wszystkich Szwedów, a mianowicie hokej. I w tej dyscyplinie Rickardsson udowodnił swój talent do sportu, bowiem została powołany do młodzieżowej kadry Szwedów.
W 1988 Tony ostatecznie postanowił związać się tylko ze speedwayem. Nie zerwał jednak z hokejem traktując do dnia dzisiejszego zmagania na tafli jako element przygotowań do żużlowego sezonu. Po raz pierwszy na torze zadebiutował w Getingarnie, stając u boku Pera Jonssona, Jimmy Nilsena czy Erika Stenlunda. "Ricky" szybko pokazał że speedway będzie tą dyscypliną z którą zwiąże się na długo, a sukcesy jakie odniesie będą zapisane w annałach światowego żużla jako rekordy wszechczasów.
Na początek przyszedł sukces młodzieżowy (1989), przegrywając z Henrikiem Gustafssonem, Rickardsson został srebrnym medalistą mistrzostw Szwecji w kategorii juniorów. Rok później wystąpił już w finale mistrzostw Świata juniorów. Na torze we Lwowie poza zasięgiem rywali byli Anglik Chris Louis oraz przedstawiciel gospodarzy Rene Aas, ale Rickardsson zgromadził 11 punktów, dokładnie tyle samo co Jarosław Olszewski i po barażu o trzecie miejsce Szwed zdobył pierwszy medal w mistrzostwach Świata.
Rok 1991 to dla zawodnika nie mały problem do rozwiązania - startować w gronie juniorów, gdzie szanse na złoty medal były niemal stuprocentowe, czy stanąć pod taśmą z seniorami i walczyć o start w finale IMŚ w Goeteborgu. Ricky postawił na dorosłe ściganie i niespodziewanie dotarł do finału, a tam sprawił kolejną niespodziankę, bowiem faworytem był Per Jonsson, który bronił złotego medalu, ale tego dnia to Rickardsson był w wyśmienitej formie. Sięgnął po srebrny medal, przegrywając jedynie z Janem Osvaldem Pedersenem. Jak się później miało okazać nie był to przypadek i Tony zdobył cały "worek" medali mistrzostw świata. Jednak na sukcesy trzeba było poczekać.
Pierwsze złoto przyszło 20 sierpnia 1994 roku. W Duńskim Vojens rozegrano ostatni jednodniowym finał IMŚ. Trzech zawodników zgromadziło po 12 punktów - Hans Nielsen, Craig Boyce i Tony Rickardsson. O tytule mistrza musiał rozstrzygnąć bieg barażowy. Rickardsson wylosował czwarty tor. Nic zatem dziwnego, że start wygrał "Profesor" Nielsen, ale Szwed atakiem po wewnętrznej odbił pierwszą pozycję i zdobył złoty medal. Rok później  wprowadzono nową formułę wyłaniania mistrza świata - cykl Grand Prix. Przez trzy lata "Ricky" był pretendentem do złota, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie (zazwyczaj kontuzje i pech). Jednak czwarta edycja IMŚ GP i zwycięstwo w GP Czech, Niemiec i Szwecji wystarczyły, by Rickardsson zdobył drugi złoty medal IMŚ. Potem przyszły kolejne medale w indywidualnym championacie, ale ten pierwszy (ostatni finał jednodniowy) i ten drugi (pierwszy w cyklu GP) zasługują na największą uwagę. Godny podkreślenia jest również fakt, że od roku 1991 Szwed nieprzerwanie do roku 2006 startował w finałach IMŚ.

Obok światowych rozgrywek indywidualnych Rickardsson stanowi podporę drużyny narodowej w kadrze której jest nieprzerwanie od roku 1991. Co prawda DPŚ w roku 2003 odbyły się bez udziału Szweda (kontuzja) to jednak w turniejach, które odjechał stanowił silny punkt narodowego teamu Szwedów.

W polskiej lidze Rickardsson starty rozpoczął od Polonii Bydgoszcz, a było to w roku 1991. Zawodnik był sporadycznie zapraszany na mecze ligowe, a przy tym ówczesny działacz bydgoski Władysław Gollob stwierdził, że z Rickardsona nie będzie zawodnika światowego formatu. To skłoniło Tonego do poszukania innego pracodawcy. Trafił do drugoligowej Iskry Ostrów, ale ten poziom rozgrywek nie zadowolił Szweda i w kolejnym roku ścigał się dla Morawskiego Zielona Góra. Rok 1994 to kolejny klub nad Wisłą w karierze zawodnika. Unia Tarnów, bo tu właśnie podpisał kontrakt wreszcie spełniła oczekiwania Rickardssna. Startował regularnie i był niekwestionowanym liderem zespołu. W roku 1996 uniści z Tarnowa opuścili szeregi najlepszych drużyn w Polsce, dlatego po trzech latach Rickardsson postanawia zmienić klimat na gorzowski i w latach 1997-1998 punktuje dla Pergo Gorzów. Kłopoty finansowe gorzowian sprawiły, że zawodnik trafił nad polski Bałtyk, do Wybrzeża Gdańsk, gdzie spędza tradycyjnie dwa sezony (1999-2000), by w roku 2001 trafić do Apatora Toruń. W pierwszym roku swoich startów w grodzie Kopernika jest najlepszym zawodnikiem zespołu i w znaczący sposób przyczynia się do zdobycia trzeciego złota przez "anielski team". W kolejnym roku drużynie z Aniołem na piersi nie udało się  obronić złota, dlatego działacze chcąc powrócić na żużlowy tron w roku 2003 do znakomitego Wiesława Jagusia i odbudowanego sportowo Tomasza Bajerskiego (awans do GP) dodatkowo kontraktują Australijczyka Jasona Crumpa i Piotra Protasiewicza z Polonii Bydgoszcz. Wielu kibiców i działaczy uznało zespół z Torunia za "dream team". Jednak życie zweryfikowało plany i toruńska drużyna zajęła raptem drugie miejsce w tabeli, potwierdzając tym samym że zbyt dużo gwiazd w zespole nie gwarantuje sukcesu. Po sezonie 2003 działacze długo nie mogli się zdecydować na którego straniero postawić. Ostatecznie Rickardsson nie chcąc zbyt długo czekać na decyzję działaczy podpisał kontrakt w doskonale mu znanym Tarnowie, gdzie od razu sięgnął ponownie po złoty krążek w DMP. Tarnowscy włodarze nie mieli wątpliwości, że w sezonie 2005 drużyna musi być budowana w oparciu o Szweda, stąd przedłożyli Rickardsonowi konktrakt z propozycją startów na kolejny rok.
Jednak rok 2006 nie był już tak udany dla sześciokrotnego medalisty mistrzostw świata. Ricky zaczął się "oszczędzać", co było zupełnie zrozumiałe w kontekście przedsezonowych zapowiedzi o zakończeniu kariery wraz z końcem zmagań żużlowych w roku 2006. Niestety w trakcie sezonu przytrafiła się Szwedowi kontuzja, która przyspieszyła decyzję o wcześniejszym zjechaniu z toru i w połowie sezonu Tony schował żużlową skórę do szafy. Aby uwieńczyć swoją przebogatą karierę zawodnik zorganizował cykl turniejów pożegnalnych w Anglii, Szwecji i Polsce w których wystartowali jego przyjaciele i koledzy z żużlowych torów.
Ostatecznie piękna kariera Tony Rickardssona zakończyła się definitywnie 3 października 2006 roku w Aveście podczas meczu Masarna – Reszta Świata. Szwed wygrał swój ostatni wyścig i na dobre zjechał z granitowego toru. Chęć rywalizacji i dziecięce marzenia o sukcesie w rajdach samochodowych skłoniły go później do startów w tej odmianie sportu motorowego.

Obok ligi szwedzkiej i polskiej Tony skutecznie rywalizował w lidze angielskiej. Pierwszy kontakt z Wyspami miał miejsce po pierwszym sukcesie w IMŚ. Ówczesny menadżer brytyjskiego zespołu Ipswich, John Louis nakłonił Rickardssona do startu w barwach "Wiedźm". Szwed wykorzystał daną mu szansę na Wyspach, ale w mistrzostwach świata coś przeszkadzało Szwedowi w zdobywaniu najcenniejszych medali. Ciągle był w czołówce, ale wygrywał kto inny. Ta sytuacja spowodowała, że w 1994 roku zrezygnowała ze startów w Anglii. W 1998 roku powraca do Anglii do zespołu "Czarownic". Oprócz zespołu Ipswich zawodnik ścigał się dla piratów z Pool.

W własnym kraju wielokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium w indywidualnej rywalizacji Szwedów, a było to w latach 1990, 1994, 1997, 1998, 1999, ...., ....., 2005. Faktem jest że zawodnik często rezygnował ze startów w mistrzostwach własnego kraju wybierając rozgrywki w formacie światowym, stąd kolekcja medali mogła by być znacznie większa.

Zawodnik zasłynął w świecie żużlowym jako ten który mieszka w domu na kółkach. Firmy Volvo i Mercedes konstruowały dla Szweda specjalne autobusy, które służyły Mistrzowi za dom, warsztat i środek lokomocji.

Większość kibiców wspomina Rickardssona jako niedostępnego mistrza, którego nic nie mogło wytrącić z równowagi. Faceta, chłodno kalkulującego, nie odczuwającego emocji. Tymczasem zagadnięty o to przy okazji w parkingu, z uśmiechem odpowiedział, że po prostu umie się "wyłączyć" i w parku maszyn myśli tylko o jednym - zwycięstwie. Był perfekcjonistą i tytanem pracy, choć w towarzystwie potrafił błysnąć niekonwencjonalnymi zagraniami. Gdy startował w barwach gorzowskiego "Pergo" w klubowym ogródku potrafił na zaimprowizowanej drewnianej scenie zatańczyć break dance’a, innym razem jak wytrawny aktor odegrał pantonimę. Podczas rozstania ze swoim długoletnim mechanikiem, wraz z ówczesnym prezesem klubu, odśpiewał mu w podzięce przy wszystkich zaproszonych gościach "Sto lat" w trzech językach. Wielbiciel golfa i maniak żucia liści tytoniu jak nikt inny inwestował w sprzęt. Jako jeden z pierwszych przesiadł się na silniki o poziomej konstrukcji, wprowadził modę na osłony motocykla sięgające, aż do połowy tylnego koła. Rozbudował swój team do rozmiarów potężnej firmy przemieszczającej się po Europie wielkim vanem, w którym ta miała warsztat i mieszkanie do swojej dyspozycji. Sam często podróżował drogą powietrzną, czasami przebierając się w kombinezon żużlowy w lecącym już helikopterze. Motocykle dla rozróżnienia nazywał imionami, choć w przeciwieństwie do wymyślnie pomalowanych kasków, które zachował sobie na pamiątkę, maszyny często sprzedawał. Podczas treningów nierzadko pod jego motocyklami można było zauważyć rozłożone małe prześcieradła chroniące by jakakolwiek śrubka nie spadła czasami na beton lub piach. Jako sześciokrotny IMŚ, do dnia dzisiejszego nie ma prawa jazdy uprawniającego go do wojaży na motocyklu po drogach publicznych. Prywatnie uwielbia jeździć sportowym Lotusem i jeść spaghetti bolognese, obowiązkowo z dużą porcja sosu tabasco. Rickardsson nigdy nie tracił mistrzowskiej klasy. W Lesznie po upadku podczas pomeczowej jazdy na jednym kole w pozycji jaskółki, uśmiechnął się i ukłonił rozbawionym kibicom. W 2000 roku podczas bydgoskiej rundy GP, gdy stało się jasne, że Mark Loram odebrał mu tytuł, w obronę którego Tony wierzył do ostatniej chwili jako pierwszy podszedł do Anglika i serdecznie go wyściskał.

Prywatnie Rickardsson w wolnych chwilach, których nie ma co prawda wiele, poświęca się rodzinie i wolny czas spędza z żoną Anną i córką Michelie. Czasem sięga po książki szwedzkich pisarzy. W kwestii wyboru muzyki wskazuje na lata osiemdziesiąte i bluesa. Z filmów lubi natomiast Blues Brothers. Jest bardzo skromnym człowiekiem. Ponadto wolne chwile Tony spędza na ... ściganiu się. Nie są to co prawda wyścigi na żużlowym owalu, ale rajdy samochodowe, dla których Szwed chciał porzucić żużel przed sezonem 2002. "Na żużlu zdobyłem już wszystko, pewnie wkrótce zakończę karierę i zacznę startować w wyścigach samochodowych”. Wielu sympatyków Rickardssona nie ukrywało swojego zaskoczenia, kiedy w grudniu 2002 zasiadł za kierownicą swojego wyczynowego samochodu i stanął w szranki z najlepszymi rajdowcami na świecie w Wyścigu Mistrzów rozgrywanym na Wyspach Kanaryjskich.
Na tym jednak Tony Rickardsson nie zakończył swojej przygody z rajdami samochodowymi. Trzy miesiące po pierwszej samochodowej przygodzie wystartował w zawodach zorganizowanych w Szwecji. Wówczas to uplasował się na czterdziestym miejscu. Wato odnotować, że przed nim, tylko o jedną pozycje wyżej został sklasyfikowany Polak Łukasz Sztuka.
Po tych zawodach Szwed powiedział: "Rajdy to chyba nie jest moja przyszłość. Nie ma jak żużel!".
Warto dodać że jako idol i gwiazda tłumów, Rickardsson wystąpił także w szwedzkiej edycji "Tańca z Gwiazdami", w którym wspólnie z uroczą Anika Sojoo zajął drugie miejsce.

Jednak w 2006, po tym jak Tony Rickardsson odstawił motocykle na bok wraca do wyścigów samochodowych. Co prawda w roku 2008 Ricky powraca do żużla jako menadżer Antonio Lindbacka oraz służy cennymi radami dla Emila Saifutdiuonowa, jednak przygoda z Porsche Carrera Cup trwała niemal trzy lata, bo do końca 2009 roku.
Warto także dodać że od października 2009 Tony występuje również w roli generalnego menadżera firmy Swedish Match (firma branży tytoniowej).
Wszystkie te zajęcia łączy jeden wspólny mianownik – Rickardsson stara się być perfekcjonistą w każdej z tych dziedzin.

Osiągnięcia

DMP

1994/2; 1997/2; 1999/3; 2001/1; 2003/2; 2004/1; 2005/1
IMŚ 1991/2; 1992/15; 1993/14; 1994/1
IMŚ GP 1995/2; 1996/4; 1997/4; 1998/1; 1999/1; 2000/3; 2001/1; 2002/1; 2003/3; 2004/2; 2005/1; 2006/14(po 5 turniejach zakończył karierę)
IMŚJ 1990/2
DMŚ 1991/2; 1992/2; 1993/3; 1994/1; 1995/4; 1997/3; 1998/2; 2000/1
DPŚ 2001/3; 2002/3; 2004/1; 2005/2
MŚP 1992/3; 1993/1
IPE 1991/5

Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
Sezon mecze biegi punkty bonusy Średnia
biegowa
Miejsce w
ligowym rankingu
2001 19 98 218 13 2,357 5
2002 17 85 217 4 2,600 2
2003 18 86 199 10 2,430 3

W biografii zawodnika wykorzystano fragmenty artykułu
jaki ukazał się w portalu www.sportowefakty.pl

 

 

Zdjęcia zostały nabyte
na stadionowym stoisku z pamiątkami

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt