GOMÓLSKI Kacper (ginger)


Urodzony 2 marca 1993 w Gnieźnie.

Pochodzi z żużlowej rodziny, w której, Ojciec Jacek, jako pierwszy otwierał żużlowe salony swoim debiutem w 1984 roku w wieku 16 lat. W ślady seniora rodu poszedł również Adrian, starszy o sześć lat brat Kacpra. Wszyscy trzej dżentelmeni swoje kariery rozpoczynali w pierwszej stolicy Polski w miejscowym Starcie.
Prywatnie Kacper to niezwykle sympatyczny i energiczny "Rudzielec" z imponującymi tatuażami. W szkole nie należał do łatwych dzieci, bowiem wszędzie było go pełno. Jednym z jego szkolnych osiągnięć była wspólnie z kolegą, jazda w trakcie lekcji rowerem po szkolnych korytarzach i klasach. Z czasem jednak młody chłopak okrzepł i zrozumiał, że życie to nie tylko zabawa, ale również poważne traktowanie swojej przyszłości, dlatego postanowił zainwestować kolejne lata w speedway.

Starty na żużlowym owalu rozpoczął pod okiem Taty, a swoją żużlową maturę złożył dnia 1 kwietnia 2008, kiedy to pomyślnie zdał egzamin na certyfikat żużlowy, a było to na torze w Częstochowie. Po zdaniu licencji, już po kilku miesiącach wystąpił w finale Brązowego Kasku w Gdańsku, gdzie zajął bardzo dobre ósme miejsce. Był wówczas najmłodszym uczestnikiem w rywalizacji o Brązowy Kask. Tym doskonałym występem pokazał, że w przyszłości może wyrosnąć z niego sporek klasy zawodnik
W kolejnym sezonie Ginger oprócz walki w Brązowym Kasku awansował do finału MIMP, ale zawody te kompletnie mu nie wyszły i w indywidualnym młodzieżowym debiucie w w Lesznie zajął odległe czternaste miejsce. Jednak już w następnym w Toruniu był bardzo bliski zdobycia do złotego medalu, ale przeszkodził mu upadek na prowadzeniu i musiał zadowolić się trzecim miejscem.
Indywidualne osiągnięcia Kacpra szybko zostały dostrzeżone przez menadżerów polskiej reprezentacji młodzieżowej, którzy powołali go do szerokiej kadry narodowej juniorów. Młody zawodnik szybko odwdzięczył się i w roku 2010 został drużynowym mistrzem Europy w kategorii juniorskiej do lat 19.

Chcąc rozwijać swoje umiejętności Ginger po sezonie 2011 opuścił macierzysty klub zamieniając Orła na Jaskółkę i przeniósł się do ekstraligowej Unii Tarnów, gdzie przez trzy sezony stanowił bardzo silne ogniowo formacji młodzieżowej. W roku 2012 wystąpił również w rozgrywkach niższej ligi przywdziewając, jako gość plastron Orła Łódź.
Po sezonie, 2014 w którym z Unią kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, by ostatecznie zadowolić się najniższym stopniem podium, zakończył wiek juniora i niestety nie mógł doczekać się na konkretną ofertę startów z jaskółką na plastronie w kolejnych latach. Dlatego postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i poszukać innego rozwiązania na kontynuowanie kariery. Tym sposobem trafił do Torunia, gdzie miał zastąpić na pozycji krajowego seniora polskiego multimedalistę Tomasza Golloba.
Kacper tak komentował swój angaż w toruńskim klubie: "będziemy mieli fajny zespół, ciekawe zestawienie. Jest to dużo ambitnych zawodników. Grisza Łaguta jest dla mnie jednym z najbardziej walczących żużlowców na świecie. Wątpię, żeby on kiedykolwiek odpuścił na torze. Dla mnie znaczenie z kim jeżdżę w drużynie. Poza tym z Gniezna do Torunia jest bardzo blisko, około 100 kilometrów. Na pewno będę tu częściej gościł, bo jednak te 500 kilometrów to było kawał drogi i dużo straconego czasu. A tu wystarczy godzinka i jestem na stadionie. Nie ukrywam, że był to rónież jeden z powodów, dla których wybrałem ofertę z Torunia. Te 1000 km w dwie strony do Tarnowa były nie tylko męczące. Jadąc samochodem myślałem sobie, ile tracę - w tym momencie mógłbym przecież trenować. A teraz, zwłaszcza przed sezonem, chciałbym często bywać na Motoarenie, żeby dopasować się do tego toru. Zamierzam naprawdę dużo jeździć, myślę, że u progu sezonu będę spędzał tu najwięcej czasu ze wszystkich zawodników. Muszę poznać każdy centymetr tego toru. Mam nadzieję, że podczas sezonu Motoarena będzie naszym atutem i rywale będą mieli problemy z tym, żeby optymalnie się dopasować".

W pierwszym roku seniorskiego ścigania Kacper, który osiągnął już wiele na krajowym podwórku młodzieżowym, a także pozostawił po sobie na płaszczyźnie młodzieżowej ślad w postaci medali w indywidualnych mistrzostw świata juniorów, miał kilka niezłych meczów, ale w niektórych meczach (zwłaszcza w Tarnowie) oczekiwano od niego znacznie więcej. Ze swoimi drużynami przeżywał istną huśtawkę nastrojów bowiem w Anglii wywalczył z Pool  mistrzostwo, a w Szwecji z Lejonen zajął ostatnie miejsce w lidze.
Zawodnik miał jednak już za sobą trudy przejścia na pozycję seniorską i w kolejnych sezonach mógł jechać tylko lepiej. Powinien jednak pomyśleć o przygotowaniu fizycznym i popracować nad swoją wagą, bowiem tendencja wśród najlepszych zawodników jest taka, że ten element przygotowania wpływa nie tylko na formę fizyczną, ale też psychiczną. Nie oznacza to, że Kacper był "grubasem", ale ma jak na żużlowca jego sylwetka, była nieco atletyczna. IMŚ AD 2015 Tai Woffinden stwierdził, że znacznie lepsze rezultaty zaczął osiągać w momencie, gdy zgubił kilka kilogramów. Dlatego również Kacper powinien zadbać o swoją masę, bowiem sylwetką przypomina gladiatora, a nie filigranowego żużlowca, który waży poniżej 70 kg.

Po sezonie "Ginger" szybko doszedł do porozumienia z toruńskimi działaczami i jako pierwszy podpisał kontrakt na sezon 2016 i tak komentował swoją decyzję: "Dziękuję zarządowi za zaufanie, bo miniony sezon nie był za dobry w moim wykonaniu. Jestem zmobilizowany, zrobiłem rachunek sumienia i zobowiązałem się do pewnych rzeczy zarządowi. Wierzę, że przyszły sezon będzie dla mnie lepszy. Będzie mi również łatwiej, ponieważ przez ten rok poznałem klub, kibiców i środowisko. Bardzo dziękuję za wszystkie pozytywne wiadomości od kibiców, którzy chcieli żebym został. Również podziękowania dla moich sponsorów i partnerów, którzy również chcieli, żebym nie ruszał się z Torunia. Wierzę, że przyszły rok będzie lepszy i po informacjach, kto ma dołączyć do zespołu cieszę się, że w teamie będą osoby, z którymi znam się z poprzednich klubów, bo atmosfera w drużynie to podstawa".
Zawodnik po wypowiedzianych słowach przeszedł do czynów i podporządkował wszystko temu, aby w kolejnym roku mocno zaznaczyć swoją pozycję w żużlowych protokołach. Zmieniona formuła treningowa, zebrane doświadczenie w pierwszym "seniorskim" sezonie oraz co najważniejsze towarzystwo doskonale znanych mu z tarnowskiej Unii zawodników w osobach Hancocka i Vaculika pozwalało mieć nadzieję, że Kacper ma wielkie szanse znaleźć się z pierwszej dwudziestce najskuteczniejszych jeźdźców ekstraligi. Dodatkowo dwudziestotrzylatek ograniczył liczbę startów w europie i oprócz Torunia związał się jeszcze kontraktem tylko ze szwedzką Dackarną Mailiia. Kluczowym jednak wydawał się okres przygotowawczy do nowego sezonu w którym Kacper dokonał krytycznej analizy i ustalił jakie popełnił błędy, co musi zrobić, żeby w sezonie 2016 być lepszym zawodnikiem. W analizie tej zawodnik sam stwierdził, że zbyt dużo waży i zimą schudł 8 kg. Pomogła mu w tym współpraca z Radosławem Smykiem - toruńskim kulturystą oraz zatrudnienie na wyłączność Łukasza Rolki, który pracował z triathlonistami. Niestety mimo tak wielu zmian w przygotowaniach do sezonu i widocznej poprawy sylwetki i motoryki na motocyklu, Kacper nie przełożył tych pozytywnych aspektów na wyniki i punkty w lidze polskiej. Kacper częściej zawodnił oczekiwania niż je spełniał. To powodowało, że GinGer strasznie przejmował się tym stanem rzeczy i spinał się na każdy bieg, chcąc za wszelką cenę udowodnić swoją wartość, a to nie było jego sprzymierzeńcem. Niestety przeciętne występy w rundzie zasadniczej stworzyły przekonanie w myśleniu toruńskiego menadżera, że zawodnik nawet jak prezentuje się dobrze na torze, należy go zmienić, bo kolejne biegi w wykonaniu Kacpra mogą być słabsze. Było to jednak błędne przekonanie, bowiem w fazie play-off zawodnik zainwestował w nowe rozwiązania sprzętowe, zdecydował się na jednego tunera i wydawało się, że mógł dać Aniołom coś więcej niż tylko dwa biegi w meczu.
W roku 2017 z uwagi na przejście do grona seniorów Pawła Przedpełskiego wiadomym było, że dla Kacpra zabraknie miejsca w gronie Aniołów, dlatego po sezonie, gnieźnieński wychowanek musiał zastanowić się, co dalej. Był bowiem w takim momencie kariery, w którym mógł jeszcze wiele osiągnąć w sporcie żużlowym. A z całą pewnością stać go było na to, aby zostać solidną drugą linię w ekstralidze, a w pierwszej lidze mógłby aspirować do miana lidera zespołu. Ostatecznie GinGer zdecydował się przenieść do Wybrzeża Gdańsk. Stawiał bowiem na rozwój, który w jego ocenie jest możliwy w młodym, ambitnym zespole, który budował  się nad morzem. Sam zawodnik tak komentował swoją decyzję o startach na zapleczu ekstraligi: "Miałem trzy propozycje z Ekstraligi, a także z pierwszej ligi i oferty te były bardzo ciekawe pod względem finansowym. Po rozmowach z tatą i menadżerem, musiałem odpowiedzieć sobie jednak sam na wiele pytań. Żużel to przede wszystkim sport, a jest wiele przykładów, że zawodnicy patrzyli tylko na kwotę w kontrakcie. Ja chcę coś osiągnąć w tym sporcie i wierzę, że razem z Wybrzeżem to mi się uda. przeszedłem do Wybrzeża po to, by się odbudować jako sportowiec i wzmocnić swoją psychikę. Chcę być liderem zespołu. To jest moje założenie przed tym sezonem. Czuję, że Gdańsk to jest to miejsce. Ja tego potrzebuję. Wiem też jakie cele ma klub i uważam, że mogę mu pomóc".
I w słowach tych było sporo prawdy. Kacper z miejsca stał się krajowym liderem nadmorskiego teamu i wspólnie Oskarem Fajferem, doprowadzili gdański team do barażu o prawo startu w ekstralidze. Rywalem Wybrzeża był doskonale znany mu Get Well Toruń. To napędzało "GinGera" podwójnie i chciał udowodnić, że odstawienie go na boczny tor kosztem na innych zawodników było błędem. W pierwszym meczu na MotoArenie, zawodnik gromił swoich niedawnych kolegów z Torunia i walnie przyczynił się do zaledwie czteropunktowej porażki gdańszczan, co było nie  lada wyczynem po trzech ciężkich ciosach 1:5 w trzech pierwszych biegach. Nikła porażka przed rewanżem w Gdańsku w roli faworyta stawiała zespół pierwszoligowca pod wodzą Mirosława Kowalika. Niestety gdańszczanie zbyt szybko uwierzyli w sukces i przegrali również drugie spotkanie barażowe, ale Kacper stanął na wysokości zadania. Przegrany mecz w Gdańsku miał jednak swój dalszy ciąg, bowiem okazało się, że Kacprowi Gomólskiemu, jeden z sponsorów, który był jednocześnie związany z toruńskim klubem zaproponował mniej skuteczną jazdę, w zamian za kontrakt w toruńskim klubie i 100.000 zł. Gnieźnieński wychowanek nie przystał na propozycję korupcyjną i o wszystkim opowiedział gdańskiemu prezesowi, a ten złożył doniesienie do prokuratury, która wszczęła postępowanie i zatrzymała nieuczciwych sponsorów.
Sam zawodnik chcąc dowieść swej lojalności z miejsca rozpoczął negocjacje z gdańskim klubem na temat kontraktu na rok 2018, ale ostatecznie strony nie doszły do porozumienia i "Ginger" po kroku w tył, jakim były przenosiny do pierwszej ligi, chciał zrobić krok w przód i parafował umowę w ekstralidze, a wybrańcem okazał się zielonogórski Falubaz.

Czy w kolejnym oku zawodnik wprowadzi swój zespół do ekstraligi, a sam wejdzie na wyższy poziom sportowy? Czas pokaże!

Poza ligą polską zawodnik startował w
   
MSC Diedenbergen,
       
Lejonen Gislaved, Dackarna Malilla.
            Peterborough Panthers, Pool Pirates,

Jego sportowymi idolami są Greg Hancock i Jason Crump natomiast, jako swój życiowy autorytet stawia Jana Pawła II.

Kacper prywatnie nie zdradza swoich marzeń, tylko je realizuje, ale swoją przyszłość wiąże z żużlem i ma nadzieję chłonąć z tego sportu to, co najlepsze by później przekazać to swoim synom, bowiem nie ma wątpliwości, że jego latorośle zostaną żużlowcami.

Osiągnięcia

DMP

2012/1; 2013/3; 2014/3; 2016/2

MDMP

2010/6; 2011/2; 2012/1; 2013/2; 2014/7
IMP 2014/10; 2016/14; 2017/R
MIMP 2009/14; 2010/3; 2012/5; 2013/4; 2014/5
MPPK 2013/1; 2014/3
MMPPK 2012/1; 2013/6; 2014/2
BK 2008/8; 2009/11; 2010/5; 2012/3
SK 2011/7; 2012/7; 2013/5; 2014/8
ZK 2017/8
IMŚJ 2011/15; 2012/23; 2013/3; 2014/2
DMŚJ 2014/1
IME 2015/27R; 2017/13
MEP 2016/4
IMEJ 2009/R; 2010/13; 2012/9
DMEJ 2010/1; 2012/1

Kluby w lidze polskiej
2009-
-2001
2012-
-2014
2012 2015-
-2016
2017 2018

Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
Sezon mecze biegi punkty bonusy Średnia
biegowa
Miejsce w
ligowym rankingu
2015 17 70 72 17 1,271 41
2015 17 56 54 15 1,232 42

  

  

 

 

 

 

  

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt