KUŁAKOW Wiktor
Rosja


Urodzony 21 lutego 1995 roku w Rosji.

Ten rosyjski zawodnik w roku 2011 rozpoczął starty na żużlu w SK Turbina Błakowo. W roku 2013 przeniósł się do Mega Łada Togliatti.
Jednak Jego miastem jest Czapajewsk pod Samarą. Po za żużlem, uwielbia jazdę na rowerze i motorze crossowym. Z potraw lubię wszystko, to co ostre, ale najbardziej lubi jeść.

Wiktor z motocyklami zetknął się w wieku pięciu lat, gdy zaczął jeździć na motocrossie i tak ścigał się przez całą dekadę. Kiedy skończył lat 15, w Bałakowie zaproponowano mu, aby spróbował swoich sił na żużlu. Wiktorowi od razu spodobała się nowa forma wyścigów i zdecydował się porzucić cross kosztem żużla, lecz nie było łatwo bowiem jego, dotychczasowy trener, stawiał stanowczy sprzeciw. Młody zawodnik postawił jednak na swoim i został przy żużlu. Mając 16 lat, na dobre związał się ze speedwayem i już od początku przejawiał wielką smykałkę do jazdy w lewo. Dostrzegli to w Polsce działacze Bydgoskiej Polonii i w roku 2012 związali młodego Rosjanina z klubem nad Brdą. Włodarze klubowi nie mieli jednak na tyle odwagi, aby nader często korzystać z usług zawodnika w meczach ligowych, dlatego pojawił się tylko w czterech spotkaniach w których zdobył 1 punkt. Polonia jednak walczyła o pozostanie w gronie ekstraligowców i nie chciała eksperymentować ze składem, mimo, że inny jeździec zza wschodniej granicy, Artiom Łaguta zawodził na całej linii. Wiktor doczekał się również debiutu przed toruńską publicznością, co prawda wyszedł tylko do oficjalnej prezentacji w meczu przeciwko Unibaxowi, bo zastępowali go bydgoscy juniorzy, ale miał okazję poczuć atmosferę MotoAreny.

Kułakow chciał jednak przede wszystkim startować na polskich torach, dlatego przed sezonem AD 2013 zmienił nie tylko barwy klubowe w Rosji, ale również w Polsce i przeniósł się do Rybnika, gdzie zamieszkał i zdobywał punkty dla ROW-u. Bardzo dobry sprzęt i wsparcie teamu Emila Sajfutdinowa, pozwoliło zawodnikowi wystąpić w ośmiu meczach w których uzyskał średnią biegową 1,455. Młody Rosjanin słabsze mecze przeplatał doskonałymi jak choćby w Krakowie, gdzie wywalczył aż 12 oczek i po sezonie zebrał pochlebne opinie, które zachęciły kluby do negocjacji z zawodnikiem przed sezonem 2014.
W roku 2013 Rosjanin zadebiutował także na arenie międzynarodowej
i pokazał się w półfinale Drużynowego Pucharu Świata, który rozegrano na torze w Częstochowie oraz w półfinale Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów w Pardubicach. W obu drużynowych rywalizacjach "drużyna sbornej" poległa, ale Wiktor pokazał się z dobrej strony.

Nadszedł jednak sezon 2014, w którym tak jak wspomniano zawodnik był łakomym kąskiem dla klubowych "speedway-hunterów". Najbardziej skuteczny w negocjacjach okazał się toruński Unibax, który skompletował co prawda skład na pozycjach seniorów, ale szukał ewentualnych zmienników na wypadek kontuzji, którymi został obdarzony w sezonie 2013 nad wyraz obficie. Trudno spodziewać się, aby młody Rosjanin otrzymał szansę startu w meczu ligowym już w sezonie 2014, dlatego kontrakt z Kułakowem należy raczej traktować jak inwestycję w przyszłość, tym bardziej, że podpisany kontrakt jest, aż czteroletni. O kontrakcie młodego Rosjanina, tak wypowiadał się dyrektor sportowy Unibaxu - Sławomir Kryjom - Kułakow to pierwszy z młodych Rosjan, który trafił do Torunia. Wiktor chce się uczyć żużla, będzie czekał na swoją szansę. Jestem przekonany, że jazda w jednej drużynie z światowego formatu gwiazdami takimi jak Tomasz Gollob czy Chris Holder może pozytywnie wpłynąć na jego dalszy rozwój. Kontraktem tym chcieliśmy się też zabezpieczyć na wypadek kontuzji i jeśli będzie konieczność, to nie zawaham wstawić wystawić go do składu. Toruński klub uważniej przygląda się zawodnikom na wschodzie. Mamy na oku dwóch piętnastolatków, którzy mają już spore umiejętności. Tam takich chłopaków jest mnóstwo, ale nie mają jak się przebić i pokazać w świecie. Wiktor taką szansę otrzymał.

W słowach Sławka Kryjoma było wiele racji, ale nikt się nie spodziewał, również chyba sam zawodnik, że dane mu będzie przywdziać Anielski plastron juz w pierwszej kolejce. Oto bowiem w Grand Prix Nowej Zelandii po ataku Martina Smolinskiego, kontuzji doznał Darcy Ward, a ponieważ nie można było za niego zastosować zastępstwa zawodnika na inauguracyjne spotkanie w Gdańsku powołany został właśnie Wiktor Kułakow. Zawodnik spisał się jak na ekstraligowy debiut bardzo dobrze, bowiem wywalczył w trzech startach 5 punktów (3,2,0) i mimo, że toruńska drużyna przegrała to spotkanie Wiktor przyczynił się do porażki w najmniejszym stopniu. Kolejną szansę zawodnik otrzymał w czwartej kolejce na własnym torze w Toruniu, kiedy to Anioły podejmowały lidera ekstraligowej tabeli - tarnowskie Jaskółki. I tym razem młody jeździec spisał się na piątkę bowiem wywalczył 5 pkt (2,3,0). Im dalej w sezon, tym zawodnik spisywał się coraz lepiej, a że pech nie oszczędzał toruńskich zawodników z podstawowego składu, Wiktor dostawał kolejne szanse na pokazanie się i wywalczenie miejsca w składzie na kolejny sezon.

Poza ligą zawodnik startował w różnych turniejach indywidualnych. A jeden z większych sukcesów odniósł w międzynarodowych mistrzostwach Słowacji, gdzie stanął na najniższym stopniu podium, przegrywając z doskonale znanymi w Toruniu jeźdźcami, Kamilem Brzozowskim i Karolem Ząbikiem.
Klasyfikacja końcowa Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Słowacji:

1. Kamil Brzozowski (Polska) - (2,1,3,4) 10+4 + I miejsce w finale
2. Karol Ząbik (Polska) - (4,4,4,2) 14 + II miejsce w finale
3. Wiktor Kułakow (Rosja) - (3,4,4,3) 14+3 + III miejsce w finale
4. Martin Malek (Czechy) - (4,1,3,3) 11+3 + IV miejsce w finale
5. Tomasz Chrzanowski (Polska) - (2,1,3,4) 10+4 + V miejsce w finale
6. Jan Holub (Czechy) - (4,3,4,1) 12+1
7. Stanisław Mielniczuk (Ukraina) - (3,2,2,4) 11+2
8. Martin Gavenda (Czechy) - (4,2,3,2) 11+2
9. Stanisław Burza (Polska) - (0,4,2,4) 10+1
10. Norbert Magosi (Węgry) - (3,2,3,3) 11+0
11. Michal Tomka (Słowacja) - (w,3,2,3) 8+0
12. Milen Manew (Bułgaria) - (1,4,1,1) 7
13. Jaroslav Petrak (Czechy) - (3,0,2,2) 7
14. Andrij Kobrin (Ukraina) - (1,3,1,0) 5
15. Patrik Buri (Słowacja) - (2,2,u,ns) 4
16. Patrik Mikel (Czechy) - (2,1,1,0) 4
17. Daniel Gappmaier (Austria) - (1,1,1,1) 4
18. Anton Wannasek (Austria, lic. słowacka) - (1,u,-,-) 1
19. Jake Turner (Nowa Zelandia) - (0,d,ns,ns) 0
20. Bradley Wilson-Dean (Nowa Zelandia) - (d,d,w,ns) 0
21. Jannik Klein (Austria) - (d,d) 0

Bieg po biegu:
1. Malek, Kułakow, Brzozowski, Manew, Wilson-Dean (d)
2. Gavenda, Magosi, Mikel, Kobrin, Tomka (w/u)
3. Holub, Petrak, Buri, Gappmaier, Turner
4. Ząbik, Mielniczuk, Chrzanowski, Wannasek, Burza
5. Burza, Kobrin, Mielniczuk, Malek, Turner (d)
6. Kułakow, Chrzanowski, Gavenda, Brzozowski, Petrak
7. Manew, Tomka, Buri, Mikel, Wannasek (u)
8. Ząbik, Holub, Magosi, Gappmaier, Wilson-Dean (d4)
9. Chrzanowski, Malek, Tomka, Gappmaier, Klein (d)
10. Holub, Gavenda, Burza, Manew, Wilson-Dean (w/2min)
11. Kułakow, Magosi, Mielniczuk, Kobrin, Buri (u)
12. Ząbik, Brzozowski, Petrak, Mikel, Turner (ns)
13. Mielniczuk, Malek, Petrak, Manew, Mikel
14. Brzozowski, Magosi, Gavenda, Gappmaier, Klein (d5)
15. Burza, Tomka, Buri (ns), Turner (ns), Wilson-Dean (ns)
16. Chrzanowski, Kułakow, Ząbik, Holub, Kobrin

Półfinały:
17. Brzozowski, Kułakow, Gavenda, Holub, Magosi
18. Chrzanowski, Malek, Mielniczuk, Burza, Tomka

Finał:
19. Brzozowski, Ząbik, Kułakow, Malek, Chrzanowski (d)

Wiktor w sezonie zbierał żużlowe doświadczenie i choć nie zdołał przebić się do składu toruńskiej drużyny na stałe był etatowym zmiennikiem dla zawodników których pech w postaci kontuzji nie oszczędzał. Przed sezonem miał czekać na swoją szansę, ale nie spodziewał się, że już w inauguracyjnym pojedynku przyjdzie mu wystartował w ekstralidze. Ostatecznie pojechał w 4 meczach i .... w trzech wypełnił postawione przed nim zadanie. Nie wyszedł mu tylko mecz w Gorzowie, ale wygranie trzech spośród dwunastu biegów, bez ekstraligowego doświadczenia w tak młodym wieku musiało budzić optymizm na przyszłość i potwierdziło, że młody Rosjanin może być cennym kapitałem Aniołów w przyszłości.
Niestety, ten który był zmiennikiem dla kontuzjowanych jeźdźców w końcówce sezonu sam stał się ofiarą kontuzji, bowiem na treningu upadł i tak nieszczęśliwie złamał biodro, że lekarze wyrokowali roczny rozbrat ze speedwayem. Do zdarzenia doszło na treningu przed turniejem DM Rosji Juniorów. W trakcie treningu, który odbywa się zgodnie z rosyjskim regulaminem na dwie godziny przed startem do pierwszego biegu, Wiktor groźnie upadł i nie był w stanie poruszać się o własnych siłach. Młodego Rosjanina prosto z toru odwieziono do szpitala. Wstępne przypuszczenia, mówiące o złamaniu biodra zostały niestety potwierdzone po badaniach przeprowadzonych w szpitalu w Bałakowie. U młodego Rosjanina zdiagnozowano odłamkowe złamanie kości biodrowej z przemieszczeniem, co oznaczało koniec sezonu dla Wiktora. Zawodnika Mega-Łady Togliatti i Unibaxu Toruń czekało leczenie w klinice ortopedycznej w Samarze. Tam też przeprowadzono pierwszy operacyjny zabieg scalania kości. Po nim nastąpił długi okres unieruchomienia i późniejsze stopniowe dochodzenie do sprawności ruchowej. Specjaliści nie mieli wątpliwości, że pełny powrót do zdrowia zawodnik będzie musiał czekać kilka miesięcy.
Ostatecznie zawodnik z początkiem sezonu 2014 był gotowy do jazdy. Niestety dla Wiktora, w teamie Aniołów po zmianie właściciela postawiono nowe cele i zakontraktowano Grigorija Łagtę oraz Jasona Doyla. W tej sytuacji dla młodego Rosjanina zabrakło miejsca w składzie i choć zimą zawodnik deklarował walkę o toruński skład po kilku kolejkach postanowił poszukać szansy w innym klubie i pierwsze kroki Kułakow skierował za miedzę do bydgoskiej Polonii. Toruński klub nie czynił, żadnych przeszkód, aby wypożyczyć zawodnika jednak drużyna znad Brdy miała w swoim składzie siedmiu seniorów i zawodnika nadal musiałby czekać na swoją szansę lub kontuzję kolegi z zespołu. Na taki układ nie chciał zgodzić się zawodnik i prowadził negocjacje również z innymi klubami. Ostatecznie zasilił szeregi tarnowskiej Unii, gdzie miał być kadrową alternatywą za Leona Madsena, który borykał się z problemami zdrowotnymi. Duńczy kszybko jednak powrócił do zdrowia i sportowej formy, dlatego Wiktor wystąpił tylko w jednym meczu w którym nie zachwycił i kolejny sezon przesiedział na ławce rezerwowych.

W sezonie 2015 Wiktor zmienił otoczenie i trafił w ramach wypożyczenia do Tarnowa, bowiem "Jaskółki" na skute kontuzji pilnie potrzebowały zawodnika do skompletowania składu. W barwach Unii pojawił się na torze niestety tylko dwa razy, przywożąc dwa zera w Gorzowie. Mimo, że zawodnik dla tarnowian nie zdobył punktów, to jednak mógł szczycić się tym, że startował po raz pierwszy w zespole, który wywalczył medal DMP. I choć tarnowscy włodarze pytali o możliwość nawiązania współpracy w kolejnym roku na zasadzie zawodnika "oczekującego", to jednak sam zainteresowany wolał regularnie startować i tak komentował swoją przyszłość: Tak naprawdę chcę przygotować się dobrze do przyszłego sezonu, bo chciałbym jeździć regularnie. Staram się dobrze pracować w tym kierunku. W Tarnowie od razu mówili mi, że chcą nawiązać współpracę, ale ja nie chcę być zawodnikiem "oczekującym". Wolę przejść do pierwszej ligi, jeździć regularnie i dzięki temu się rozwijać.
Mimo nieudanych startów w polskiej lidze, zawodnik pokazał się na arenie międzynarodowej, bowiem po tym jak przebrnął eliminacje miał okazję startować w cyklu turniejów wyłaniających IMŚJ oraz IMEJ. Na szczeblu światowym Wiktor został sklasyfikowany na jedenastym miejscu, z kolei w rywalizacji juniorów legitymujących się paszportami europejskimi zajął miejsce ósme.
Po sezonie Wiktor Kułakow podpisał list intencyjny z bydgoską Polonią i w roku 2016 oraz 2017 reprezentował barwy "Gryfów". Nowy kontrakt, był to powrót Rosjanina do Polonii Bydgoszcz, bowiem zadebiutował on w tym zespole 3 sierpnia 2012 roku, kiedy to biało-czerwoni rywalizowali z rzeszowską Stalą. I jak się okazało po sezonie 2016 był to powrót bardzo udany, bowiem zawodnik stał się jednym z liderów zespołu znad Brdy. Wystąpił w siedemnastu meczach i osiągnął średnią 1,646. Generalnie zmiana i stabilizacja w postaci regularnych startów bardzo dobrze wpłynęła na zawodnika w całym sezonie, który była bardzo udany dla Rosjanina. Wystąpił on m.in. w półfinale Drużynowego Pucharu Świata, a ponadto był liderem reprezentacji Rosji w półfinale Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów (zdobył 17 punktów). W indywidualnej rywalizacji, wspomnieć należy o jego siódmym miejscu w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów oraz wygraną ostatnią rundę młodzieżowego championatu na torze w Gdańsku. Niestety był to ostatni rok startów Wiktora w gronie juniorów, ale i tak nie krył zadowolenia ze swojej postawy i roztaczał ambitne plany na przyszłość: Udowodniłem sam sobie, że potrafię jeździć. To była trudna stawka zawodników, w końcu czołowi juniorzy świata. Tutaj nie było słabych nazwisk, piętnastu naprawdę świetnych żużlowców, którzy nie mają zamiaru odpuszczać walki o punkty, więc trzeba było się trochę namęczyć, aby wywieźć z trzech finałów jakieś "oczka". Ostatni sezon w gronie juniorów, nie mogę powiedzieć, że był zły. Trafiłem do klubu, który dał mi szansę i jeździłem regularnie. W środku sezonu miałem rewelacyjne występy. Zawaliłem jednak trzy mecze. Myślę, że w przyszłym roku będzie dobrze, mam przy sobie ludzi, którzy mnie wspierają. Wydaje mi się, że to może być spowodowane brakiem doświadczenia. W przyszłym roku będę bardziej doświadczony, mądrzejszy i wierzę, że coś z tego wyjdzie".
W sezonie 2017 wśród seniorów nie wiodło się Rosjaninowi już tak dobrze. Ze średnią 1,645 pkt. na bieg był w trakcie sezony często krytykowany przez właściciela Polonii Bydgoszcz, Władysława Golloba. Zawodnik robił jednak co mógł, aby sprostać oczekiwaniom, ale niestety w trakcie sezonu doszło do kradzieży jego sprzętu. Straty jakie poniósł zawodnik, były tak wielkie, że zawodnik nosił się z zamiarem zakończenia kariery. Ukradzionych z warsztatu motocykli i innego sprzętu co prawda nie udało się odzyskać, ale z pomocą przyszło mu żużlowe środowisko. Dzięki wsparciu tunera Ryszarda Kowalskiego oraz menedżera Rafała Lewickiego Rosjanin otrzymał nowe motocykle! Swoim szczęściem zawodnik podzielił się z kibicami za pośrednictwem portalu społecznościowego. "Pomimo ogromnych starań całego zespołu, ale również osób ze środowiska żużlowego i policji, nie udało się do dnia dzisiejszego odnaleźć skradzionego sprzętu. Po feralnym dniu pomocną dłoń wyciągnęła do nas cała żużlowa Polska. Otrzymaliśmy także bardzo duże wsparcie od naszych sponsorów, którzy są z nami od początku sezonu oraz od firm, które pomogły nam zaraz po zdarzeniu. Kolejny raz nieocenioną pomoc okazał Ryszard Kowalski oraz firma Speed Products. Kilkadziesiąt godzin po całym zdarzeniu przygotowane zostały specjalnie dla Viktora kolejne silniki i ramy. Dzięki okazanemu wsparciu Viktor na dzień dzisiejszy dysponuje dwoma motocyklami, które przygotowane są do zawodów na najwyższym światowym poziomie".
Bez pomocy innych zawodnikowi pewnie nie udałoby się kontynuować kariery. Wartość dwóch motocykli żużlowych, jednego crossowego, narzędzi oraz sporej ilości części zamiennych wynosiła ponad 80 tysięcy złotych. Zawodnik drużyny pierwszoligowej z całą pewnością nie był w stanie sam podnieść się po takim ciosie. Na szczęście przyjaciele nie byli bierni w jego nieszczęściu.
Wiktor jednak się podniósł i po spadku do bydgoskiej Polonii do II ligi, postanowił dalej się rozwijać i mimo braku gwarancji startowych w sezonie 2018 związał się ponownie umową z ekstraligowym beniaminkiem, doskonale znaną mu Unią z Tarnowa, gdzie miał być oczekującym na realne starty rezerwowym.

Czy przenosiny do ekstraligowego klubu spowodują, że Rosjanin nawiąże choć w części do wyników swoich utytułowanych kolegów ze Sbornej Emila Sajfutdinowa czy Artioma Łaguty? Czas pokaże!

Osiągnięcia
IMŚJ 2016/7
MEP 2017/2

Kluby w lidze polskiej
2012 2013 2014 2015 2016-
-2017
2018

Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
Sezon mecze biegi punkty bonusy Średnia
biegowa
Miejsce w
ligowym rankingu
2014 4 12 16 1 1,417 nklas

Autorem zdjęcia jest
Przemek Kłos

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt