W sezonie 1967 nie wprowadzono żadnych zmian w rozgrywkach ligowych
. Nadal obowiązywał dwuletni cykl rozgrywek. Jednak w polskim światku żużlowym powiało dwoma sensacjami. Z dzisiejszego punktu widzenia są one śmieszne i niedorzeczne, aczkolwiek wówczas były takie czasy. Pierwsza sensacja to wyjazd zespołu gdańskiego Wybrzeża do NRF. Z eskapady wrócili wszyscy z wyjątkiem Mariana Kaisera, za co został wyklęty, pozbawiony medali i tytułów. Startował potem jeszcze kilka lat w lidze niemieckiej, a nawet w Indywidualnych Mistrzostwach Świata, ale nie odniósł większych sukcesów. Drugi motyw sensacyjny wydarzył się już po zakończeniu sezonu. Otóż w Rzeszowie aresztowano dwóch zawodników tego klubu: Stefana Kępę i Floriana Kapałę. Powodem oskarżenia, a potem procesu i w konsekwencji skazującego wyroku sądowego był, jak podano, handel samochodami oraz walutami obcymi. W taki właśnie sposób zakończyły się dwie niepoślednie kariery sportowe reprezentantów Polski i doskonałych zawodników. Zamknięty został też istotny dla dziejów ligi rozdział. Oto zakończył starty ostatni już zawodnik z grona tych którzy ścigali się od samego początku istnienia polskiej ligi, czyli od 1948 roku. Mowa oczywiście o Florianie Kapale, który wkrótce stanie na czele sztabu szkoleniowego toruńskich Aniołów.
Przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych toruński klub musiał zrezygnować z drugiego członu nazwy. Dotychczasowa nazwa Stal Apator Toruń musiała być - z rozkazu centrali - zmieniona na Stal Toruń (tak jak zrzeszenie w którym funkcjonował klub). Powołano bowiem dla pełniejszej "opieki" nad toruńskim żużlem radę patronacką, w której znaleźli się przedstawicie toruńskich zakładów, w których działał związek zawodowy metalowców i nazwa Apator, była niewygodna dla rady patronackiej. Dopiero w 1980 klub powróci do nazwy Apator, której kibice nigdy nie zapomnieli, a wręcz przeciwnie, zawsze dopingowali swoją drużynę nazwą toruńskich zakładów.
W sezon torunianie weszli wzmocnieni wychowankiem pilskiej Polonii, Bogdanem Krzyżaniakiem i Alfonsem Jankowskim. jednak w pierwszym sezonie startów w barwach toruńskich, tylko ten pierwszy spełnił pokładane nadzieje toruńskich kibiców i działaczy. Z drugiej strony karierę zakończyli Tadeusz Jaworski i Roman Cheładze rozpoczynający swoje kariery jeszcze pod szyldem LPŻ-tu Toruń. Miejsce w składzie stracili też nie czyniący postępów Tadeusz Depa, Waldemar Dąbrowski, Ryszard Dutkowiak. Spośród własnych wychowanków do startów przymierzał się kolejny junior, Marian Grzelak. W tej sytuacji siła zespołu miała opierać się na doświadczonej piątce Rose, Kościelak, Krzyżaniak i Bogdan Kowalski, których mieli wspierać młodzi Szuluk, Ząbik i Stanisław Kowalski. Istotnym dla zespołu toruńskiego było również to, że  Rose był u progu sezonu w takiej dyspozycji, że startując w najwyższej lidze i dysponując odpowiednią pomocą sprzętową, mógł wysoko zajść w mistrzostwach świata. On jednak wolał walczyć dla swojego Apatora o ekstraklasę. Było to dla niego sprawą honoru. Właśnie za to "Maryś" był w Toruniu uwielbiany.

W drodze do I ligi nie mieli już przeszkadzać częstochowscy włókniarze, jednak poza "starymi" rywalami, Unią Leszno i Kolejarzem Opole doszli nowi, spadkowicze z ekstraklasy, Zgrzeblarki i silny Śląsk Świętochłowice, który jak się później okazało, był za dobry na II ligę, a mimo wszystko nieco za słaby na pierwszą. Ciekawym zespołem był również team Unii Leszno, w skład którego wchodzili wychowankowie, którzy nawiązać mieli do najlepszych tradycji żużla w tym mieście. Ważnym odnotowanie jest też fakt powrotu na drugoligowe tory po kilku latach przerwy drużyny łódzkiej, tym razem pod firmą Gwardii, kontynuując tradycje Ogniwa i Tramwajarza

Dla Torunia liga zaczęła się tak jak rok wcześniej, od meczu w Opolu, niestety, przegranego 34:43. Wiele nerwów kosztowały też kolejne pojedynki, zakończone "zawałowymi" wynikami 39:38 w Toruniu ze Zgrzeblarkami i w Gnieźnie ze Startem. Potem, po serii łatwych wygranych z ligowymi słabeuszami, pod koniec I rundy znów przyszedł czas na mecze prawdy. Najpierw, 4 czerwca Apator udał się do Leszna bez Rosego i Krzyżaniaka, którzy po kraksie na sobotnim treningu nie byli zdolni do jazdy. Jakby mało było nieszczęść, w trakcie zawodów karetka odwiozła do szpitala Szuluka i starszego Kowalskiego. W tej sytuacji nie mogła dziwić porażka 23:51.
Tydzień później w Pile sprawę uratował awaryjnie uruchomiony Bauta
, który po słabym początku sezonu wypadł ze składu i zapewnił drużynie zwycięstwo 43:34. Na mecz ze Śląskiem w Toruniu "o wszystko" wrócił już do składu Rose, nie na wiele to się jednak zdało. Goście bezlitośnie obnażyli niedostatki sprzętowe, jeździeckie oraz kondycyjne gospodarzy i wygrali 45:30.Na półmetku rozgrywek był jeszcze cień szansy na zajęcie trzeciego miejsca w tabeli, ale w końcowe triumfalne fanfary nikt już w Toruniu nie wierzył. Kiedy Rose pojechał do ZSRR, by w plastronie z białym orłem walczyć o awans polskiej drużyny do finału DMŚ, Apator uległ w Łodzi tamtejszej Gwardii 37:40. W Zielonej Górze z kolei (37: 41) zabrakło kontuzjowanych Krzyżaniaka i Szuluka. Do listy leczących urazy rychło dołączyli też Ząbik i Grzelak i w tej sytuacji 16 lipca do Lublina torunianie udali się tylko w czwórkę, by przegrać 33:45.

Meczem który rozpoczął w roku 1967 degrengoladę toruńskiego zespołu okazały się zawody z Gwardią Łódź 30 lipca. Jak enigmatycznie oznajmiła prasa "na skutek nieporozumień z działaczami nie wystartował Rose" . W ekipie nie pojawił się też i Bauta. Efektem tego była przegrana 36:40. Zniechęceni rezultatami działacze Apatora potracili w końcówce sezonu głowy i mecz z Unią Leszno wyznaczyli 13 sierpnia na godzinę 19.00. Po sześciu odsłonach, przy stanie 18:18, sędzia zawody przerwał, bo niczego już nie było widać na torze. Co do terminu rewanżu działacze nie potrafili dojść do porozumienia. Kolejny mecz z Polonią Piła nie doszedł do skutku, bowiem tego dnia w Toruniu lało. I w tym przypadku spierano się o termin ponownego rozegrania zawodów. Wtedy do akcji wkroczyła GKSŻ, karząc w obydwu przypadkach Apatora walkowerami. Odwołania od tej decyzji niczego nie zmieniły i Anioły oddały punkty bez walki. Strata punktów była bardzo bolesna dla drużyny, a należy dodać, że pilanie w całych rozgrywkach oprócz punktów zdobytych na Apatorze zdołali wygrać tylko z równie słabymi Karpatami Krosno. W ostatnich meczach Apatora zanotował remis w Krośnie i klęskę 26:51 w Świętochłowicach.
Na finiszu rozgrywek zespół toruński uplasował się na 6 miejscu w tabeli z dorobkiem 15 pkt. co stanowiło mniej niż połowę punktów zgromadzonych przez  gromiące wszystkich teamy z Leszna i Świętochłowic.

Poza ligą żużlowcy toruńskiej drużyny rywalizowali też w czwórmeczach o puchar PZMot. W swojej grupie, tym razem słabszej, ponownie zwyciężyli, po raz drugi sięgając po okazjonalny puchar. Po raz pierwszy w dziejach Apatora aż czterech zawodników przystąpiło do ćwierćfinałów Indywidualnych Mistrzostw Polski, a właściwie trzech, gdyż Rose jako wicemistrz sprzed roku miał zagwarantowane miejsce w półfinale. W ćwierćfinale w Lesznie wysokie trzecie miejsce zajął Krzyżaniak, szósty zaś, co wystarczyło tylko do miejsca rezerwowego, był Kościelak. Gorzej wypadł Szuluk, który w Częstochowie nie zmieścił się na premiowanej pozycji. Półfinały okazały się jednak zbyt wysokim szczeblem do przeskoczenia i w finałowej batalii zabrakło torunian.
Ponadto w cyklu turniejów o SK ponownie wystąpił Szuluk, który w każdym z pięciu turniejów plasował się w pierwszej szóstce zawodników i ostatecznie został sklasyfikowany na trzeciej pozycji. Najlepszymi zawodami były dla Szuluka mecze w Toruniu (drugie miejsce) i ostatni turniej w Lesznie, gdzie zwyciężył.

WYNIKI MECZÓW ROZEGRANYCH Z UDZIAŁEM TORUŃSKIEJ DRUŻYNY
W SEZONIE 1967
Kolejka Data Przeciwnik Wynik
I 2 kwietnia Kolejarz Opole - Stal Toruń 43:34
II 9 kwietnia Stal Toruń - Zgrzeblarki Zielona Góra 39:38
III 16 kwietnia Start Gniezno - Stal Toruń 38:39
IV 23 kwietnia Stal Toruń - Motor Lublin 55:22
V 14 maja Stal Toruń - Kolejarz Opole 42:34
VI 28 maja Stal Toruń - Karpaty Krosno 53:25
VII 4 czerwca Unia Leszno - Stal Toruń 51:23
VIII 11 czerwca Polonia Piła - Stal Toruń 34:43
IX 18 czerwca Stal Toruń - Śląsk Świętochłowice 30:45
X 25 czerwca Gwardia Łódź - Stal Toruń 40:37
XI 2 lipca Zgrzeblarki Zielona Góra - Stal Toruń 41:37
XII 9 lipca Stal Toruń - Start Gniezno 44:34
XIII 16 lipca Motor Lublin - Stal Toruń 45:33
XIV 30 lipca Stal Toruń - Gwardia Łódź 36:40
XV 6 sierpnia Karpaty Krosno - Stal Toruń 39:39
XVI 13 sierpnia Stal Toruń - Unia Leszno 13:65 wo
XVII 10 września Stal Toruń - Polonia Piła 13:65 wo
XVIII 15 września Śląsk Świętochłowice - Stal Toruń 56:21

W SEZONIE 1967 TORUŃSKICH BARW BRONILI

  Średnia
 biegowa
Miejsce w
ligowym
rankingu
Marian ROSE 2,97 1
Bogdan KRZYŻANIAK 2,03 26
Janusz KOŚCIELAK 2,03 27
Bogdan SZULUK 1,77 37
Stanisław BAUTA 1,38 43
Bogdan KOWALSKI 1,27 46
Jan ZĄBIK 0,74 70
Stanisław KOWALSKI 0,69 72
Marian GRZELAK 0,37 81
Alfons JANKOWSKI 0,00 nklas

TABELA DRUGIEJ LIGI ŻUŻLOWEJ W SEZONIE 1967
M-ce Zespół Mecze Zw. Rem. Por. Pkt
duże
Pkt
małe
1 Śląsk Świętochłowice 18 16 0 2 32 +362
2 Unia Leszno 18 16 0 2 32 +361
3 Kolejarz Opole 18 10 0 8 20 +100
4 Zgrzeblarki Zielona Góra 18 10 0 8 20 -53
5 Gwardia Łódź 18 9 0 9 18 +9
6 Stal Toruń 18 7 1 10 15 -124
7 Start Gniezno 18 7 0 11 14 -76
8 Motor Lublin 18 7 0 11 14 -119
9 Karpaty Krosno 18 5 1 12 11 -226
10 Polonia Piła 18 2 0 16 4 -234

materiał wyjściowy tekstów zamieszczonych na tej stronie
stanowi książka anioły na torze

         strona główna        

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt