WALCZAK Waldemar


Urodzony 5 marca 1975 roku w Toruniu

Starty na żużlowym owalu rozpoczynał jako kilkulatek, a w toruńskiej szkółce pojawił się w w roku 1991 i w tym samym roku odnotowano jego debiut ligowy. Barw macierzystej drużyny bronił przez cztery kolejne sezony, by w roku 1995 przenieść się na trzy lata do Piły, która zaczynała pukać do bram elity polskiego żużla. Po mariażu z Piłą zawodnik z każdym rokiem sukcesywnie obniżał swój poziom sportowy. Po części spowodowane było to śmiercią ojca, który był dla zawodnika również menadżerem.
Z Piły Walczak trafił do Gorzowa, gdzie spędził sezon 1998. Po roku zmienia klimat i powraca do Torunia. W grodzie Kopernika spędza kolejne dwa sezony, ale działacze nie są zadowoleni z jego zdobyczy punktowych, dlatego w roku 2001 trafia do drugoligowego Kolejarza Rawicz, z zamiarem odbudowania formy. Po roku przenosi się do Warszawy, gdzie próbowano wskrzesić żużlową drużynę. Zarówno działacze warszawscy, jak i zawodnik stracili czas, bowiem drużyna nie przetrwała próby czasu, a zawodnik wykonał kolejny krok wstecz. Sezon 2004 spędza również w klubie warszawskim, ale klub ten nie startuje w rozgrywkach ligowych, stąd w trakcie sezonu
Waldemar Walczak, zostaje wypożyczony do nowo powstałej drużyny z Piły (poprzedni klub upadł), mimo to na torze ani razu się nie pojawił.
Po sezonie 2004, aby uniknąć karencji, zawodnik podpisuje umowę z toruńskim klubem, ale tylko dlatego, aby zostać wypożyczonym w trakcie rozgrywek do innego klubu. Ostatecznie nie znalazł się klub chcący zatrudnić zawodnika i Waldek kończy żużlową karierę.
Na torze pojawia się po raz kolejny w zorganizowanym na toruńskim torze turnieju "dinozaury żużla", który wygrywa z kompletem punktów.

Po skończonej karierze zawodnik usunął się nieco w cień żużlowych wydarzeń, to śledził je w mediach i pojawiał się na stadionach podczas ważnych wydarzeń żużlowych. Ne bał się również wyjechać na tor i ścigać się z byłymi kolegami z toru, jak choćby podczas retro derbów w roku 2019 organizowanych przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Toruniu, Stal Toruń oraz Bohaterów Czarnego Gryfa. Wystąpił wówczas po stronie bydgoskiej Polonii.

W 2020 roku zawodnik miał mocniej związać się z toruńskim klubem. Po rezygnacji Karola Ząbika z funkcji trenera młodzież, toruńska szkółka żużlowa przez pewien czas pozostawała pod opieką pierwszego trenera - Tomasza Bajerskiego. W połowie lutego prawą ręką "Bajera" miał zostać właśnie Waldemar Walczak. O zaangażowaniu byłego żużlowca przez toruński klub mówiło się już jesienią. Ówczesna koncepcja zakładała, że głównym trenerem będzie Tomasz Bajerski, a jego bliskimi współpracownikami zostaną Mariusz Puszakowski i właśnie Waldemar Walczak. Plany te jednak uległy zmianie, bo "Puzon" zgodnie z wcześniejszymi zobowiązaniami, pozostał w teamie Krzysztofa Buczkowskiego, natomiast Walczak zrezygnował z powodu obowiązków zawodowych. Temat współpracy wychowanka Apatora z jego macierzystym klubem powrócił, gdy w klubie postanowiono inaczej zorganizować szkolenie młodzieży i w całej koncepcji Waldek odgrywał ciekawą rolę. Toruńscy kibice pamiętają Walczaka m.in. dzięki jego dobrym startom i właśnie w tym elemencie żużlowego rzemiosła były zawodnik miał poprawić umiejętności swoich następców.  Nie oznaczało to jednak, że Walczak miał pracować w klubie każdego dnia i na każdym treningu. Niestety do porozumienia nie doszło, bo cały sezon stanął pod znakiem zapytania. Powodem była pandemia wirusa Covid-19 powszechnie nazwanego koronawirusem, który na całym świecie zbierał śmiertelne żniwa. O tym jak poważna była sytuacja niech świadczy orędzie Premiera Mateusza Morawieckiego i wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego, który zaczął obowiązywać w nocy 14 na 15 marca i miał obowiązywać przez 10 dni, ale tak naprawdę obowiązywał do odwołania. Konsekwencją powyższej decyzji był komunikat, Głównej Komisji Sportu Żużlowego w którym poinformowano o zakazie organizacji zawodów treningowych (sparingów) oraz przeprowadzania zorganizowanych treningów na torach żużlowych początkowo do dnia 1 kwietnia 2020 r., a finalnie do odwołania. W tej sytuacji cały żużel zatrzymał się na 13 długich tygodni. W międzyczasie doszło do wielu nowych ustaleń regulaminowych, renegocjacji kontraktów, a kluby zaczęły szukać cięcia w kosztach stąd szkolenie młodzieży spoczęło na barkach Tomasza Bajerskiego, a Waldemar Walczak musiał poczekać na lepsze czasy dla żużlowych klubów.

Osiągnięcia

DMP

1991/3; 1992/3; 1993/3; 1994/3; 1996/3; 1997/3

MDMP

1992/1; 1993/2; 1994/3; 1995/2; 1996/4
DPP 1993/1; 1999/2
MIMP 1993/6; 1994/13; 1995/7; 1996/13
MPPK 1995/5
MMPPK 1991/1; 1993/1; 1994/3; 1995/1; 1996/2
BK 1992/8; 1993/9; 1994/1
SK 1994/7; 1995/3; 1996/6
IMŚJ 1995/16

Kluby w lidze polskiej:
1991-
-1994
1995-
1998
1999-
-2000
2001 2002 2003 2004

Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
Sezon mecze biegi punkty bonusy Średnia
biegowa
Miejsce w
ligowym rankingu
1991 1 2 2 0 1,000 -
1992 4 7 6 3 1,286 -
1993 12 32 32 5 1,156 64
1994 18 60 86 9 1,583 ?
1999 9 39 48 5 1,359 52
2000 5 22 14 2 0,727 -

     

retro derby 2019 

Zdjęcia zostały nabyte
na stadionowym stoisku z pamiątkami

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt