ŁOGACZEW Siergiej
Rosja


Urodzony 07 luty 1995 roku.

Rosjanin z którym toruński klub podpisał kontrakt przed sezonem 2015 spełniając tym samym prośbę Grigorija Łaguty.
Ten młody jeździec zza wschodniej granicy, po parafowaniu umowy w mieście Kopernika, nie miał żadnych szans na występy ligowe z Aniołem na piersi, bowiem umiejętnościami odstawał nie tylko od podstawowej czwórki obcokrajowców Grigorija Łaguty, Darcy Warda, Janona Doyla czy Chrisa Holdera, ale również od swojego krajana Wiktora Kułakowa.
Zawodnik podpisał jednak kontrakt z Aniołami, aby dać sobie szansę na wypożyczenie do innego klubu już z początkiem sezonu. Choć dokonania Siergieja u progu kariery nie były imponujące można było oglądać jego poczynania w ligowej rywalizacji na torach rosyjskich w drużynie Wostoku Władywostok. Pokazał się również w walce o młodzieżowy championat swego kraju do lat 19 oraz 21.

Startował również w wyścigach motokrosowych i na lodzie. Zwłaszcza ta druga odmiana speedwaya musiała budzić uznanie, bowiem Sieriożka w roku 2013 był piąty w finale IME, a sam fakt znalezienia się w kadrze Rosji, która stanowiła światową potęgę w lodowej odmianie wyścigów torowych, musiała budzić respekt.

W trakcie sezonu 2015 nie znalazł się chętny na skorzystanie z usług zawodnika, o którym dotychczas niewiele mówiło się w kontekście żużlowej rywalizacji poza Rosją i po sezonie młody jeździec przeniósł się do Krosna, gdzie u progu sezonu nie miał okazji do zaprezentowania się w rozgrywkach ligowych, choć nieźle pojechał w przedsezonowych sparingach. Doskonale jednak zaprezentował się w międzynarodowej rywalizacji Nice Cup, którą z uwagi na złe warunki atmosferyczne przeniesiono z poprzedniego sezonu na początek roku 2016, co zwróciło uwagę Krośnieńskich włodarzy i młody Rosjanin dostał szansę startu w meczu ligowym. Pierwsze mecze w jego wykonaniu może nie były do końca udane, ale z czasem było coraz lepiej, a teraz śmiało można powiedzieć, że dwudziestojednolatek stał się liderem drużyny z Podkarpacia. Średnia ligowa na poziomie blisko 1,8 pkt. na bieg budziła uznanie nie tylko w Krośnie, ale w oczach wielu działaczy i kibiców zaplecza ekstraklasy. Młody jeździec najlepiej spisał się w derbach ze Stalą Rzeszów, kiedy zdobył aż 15 punktów w sześciu wyścigach. Takich wyników w jego wykonaniu nikt się przed sezonem nie spodziewał, a sam zawodnik tak komentował swoją formę: "Jestem zadowolony z tego sezonu. Przed jego rozpoczęciem w ogóle nie liczyłem, że wystartuję w lidze polskiej. Bardzo późno trafiłem do żużla, bo w wieku 18 lat. Wcześniej był motocross i wyścigi na lodzie. Do końca wieku juniora pozostało niewiele czasu, a chciałem coś osiągnąć, więc w roku 2015 skontaktowałem się z Grigorijem Łagutą i bardzo chciałem przyjechać z nim na Łotwę. Bardzo dużo tam z nim trenowałem, sporadycznie brałem udział w rozmaitych zawodach gdzie tylko się dało. Przed rozpoczęciem tego sezonu znowu pojechałem z Griszą na zgrupowanie i znów były treningi, treningi i jeszcze raz treningi. Podpisałem też kontrakt z KSM Krosno i znów bardzo dużo treningów. Na początku było bardzo ciężko, bo wszystko było inne - stadiony, pełne trybuny, a ja mało jeździłem w takich warunkach. W dodatku była duża konkurencja, dlatego nie trafiłem do składu na pierwsze spotkania. Później jednak karta się odwróciła i zacząłem regularnie jeździć w lidze. Poskutkowała ciężka praca, a poza tym pomoc dobrych ludzi. Jestem bardzo wdzięczny Grigorijowi za wszystko, co dla mnie zrobił. Pomaga mi we wszystkim, wspiera radą, pomaga sprzętem. Jeżeli jestem w Daugavpils, to mogę mieszkać u niego w domu. W Polsce Grisza też ma wynajęty dom i mogę tam mieszkać. Mogę zwrócić się do niego o każdej porze i nigdy nie odmówi mi pomocy. Bardzo duże wsparcie otrzymałem też od Siergieja Mikułowa, tunera z Daugavpils. Przed sezonem dał mi kilka silników i ciągle się na nich ścigam. Nie jestem znanym oraz bogatym żużlowcem, nie mam sponsorów, co zresztą widać po moim kevlarze, dlatego jestem wdzięczny za pomoc".

Spektakularne wejście na polskie ligowe tory zwróciło uwagę ligowych decydentów w najlepszej lidze świata czyi w polskiej ekstralidze i Siergiejem zainteresowali się działacze z Rybnika, w barwach których startował przywoływany przez zawodnika sportowy mentor Grisza Łaguta. Rybniczanie złożyli zawodnikowi propozycję startów w roku 2017 i liczyli, że kontraktując jeźdźca "na dorobku" zrobią równie dobry ruch, jak w przypadku zakontraktowania Maxa Fricke. Ostatecznie zawodnik wybrał jednak ofertę zespołu z Daugavpilis, który startował w pierwszej polskiej lidze żużlowej i wiązał wielkie nadzieje z dwudziestojednolatkiem. Kibice zadawali sobie jednak pytanie czy zawodnik w tak młodym wieku może stać się liderem łotewskiej ekipy i poprowadzi ją do trzeciego zwycięstwa w pierwszej lidze? Pewnym jednak było to, że młody Rosjanin zaczyna śmiało sobie poczynać na żużlowych salonach, ale jego drugi imię brzmiało brawura. Największy pokaz bezmyślnej jazdy zawodnik dał w meczy z krakowianami, kiedy to wjechał w Nicolaia Klindta. Duńczyk opuścił stadion w karetce, a badania wykazały uraz kolana oraz wstrząśnienie mózgu u zawodnika Wandy Kraków. U Rosjanina także stwierdzono wstrząśnienie mózgu. Niestety nie był to pierwszy wyskok młodego jeźdźca i choć w łotewskim klubie działacze mieli nadzieję, że udało się ostudzić gorącą głowę Łogaczowa to rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a trener Nikołaj Kokin tak komentował zachowania Siergieja: "Ostatnio Siergiej się uspokoił i nie miał już takich sytuacji. Na treningach też jeździł bez zarzutów. W niedzielę jednak nie mogłem rozpoznać tego chłopaka. Naprawdę nie wiem, jakie on miał myśli. Jeszcze przed meczem Siergiej był spokojny. Chciałem go uspokoić, więc nie pozwoliłem mu startować niestety jego głowa była zbyt gorąca".

Po sezonie Siergiej nie chciał zostać Lokomotivie, bowiem zależało mu na sportowym rozwoju, a Łotewski klub co roku borykał się z jakimiś problemami. Początkowo młody jeździec był przymierzany do rybnickiego ROW-u, ale ostatecznie znalazł zatrudnienie w ekipie z Krakowa na zapleczu Ekstraligi.

Czy młody jeździec okiełzna swoją chęć wygrywania za wszelką cenę? Oby tak się stało, bo umiejętności mu nie brakuje.

Poza Polską, Łogaczew reprezentowały m.in. kluby w lidze
   
(Wostok Władywostok),

Osiągnięcia
IMEJ 2016/3
MEP 2016/6

Kluby w lidze polskiej
2015 2016 2017 2018

Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
Sezon mecze biegi punkty bonusy Średnia
biegowa
Miejsce w
ligowym rankingu
2015 - - - - - -

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt