motocykl ZMG

W połowie lat pięćdziesiątych sport żużlowy w Gorzowie "leżał na łopatkach". Brak sprzętu, gasił zapał młodzieży pragnącej poświęcić się rajdom, corssowi czy wyścigom. Zawodnicy gorzowscy startowali na przystosowanych "rozsypujących" się maszynach i nie mogli brać w poważnych mistrzowskich rozgrywkach żużlowych. Dlatego zarówno zawodnicy, działacze jak i pasjonaci żużlowi, aby zaspokoić swe ambicje zaczęli szukać możliwości zmiany tej niekorzystnej sytuacji i zaczęli podpatrywać upragnione JAP-y. Niestety brak funduszy i dostępu do sprzętu który był reglamentowany przez PZM, wymusił na gorzowskiej myśli technicznej czyli członach SM Stal przy Zakładach Mechanicznych Gorzów stworzenia własnego motocykla.
Początkowo oczy wszystkich w Polsce zwrócone były w stronę Rzeszowa, gdzie czyniono mozolne próby skonstruowania FIS-a, dlatego nikt nie zauważył cichej i zaledwie dwumiesięcznej pracy gorzowskich stalowców, którzy w okresie luty-marzec wykonali szkice, montaż i pierwsze próby motocykla żużlowego, które wykazały, że gorzowska konstrukcja nie ustępuje importowanym JAP-om.

Dobre wyniki testów skłoniły inicjatorów i twórców motocykla (Czesław Rymsza i ? Wiśniewski - zdjęcie z lewej oraz Stercel, którego nie ma na zdjęciu) do zwiększenia tempa dalszych prac. Przygotowano oprzyrządowanie do małej produkcji sześciu kompletnych maszyn, trzech silników zapasowych oraz części i podzespołów. Wykonano wiele cylindrów żeliwnych i aluminiowych oraz głowic, których część rozeszła się po kraju jako cenne części zapasowe do JAP-ów.

Ciekawostką było to że motocykle budowano w całości z odpadów produkcyjnych.
Silnik, rama, widelec, szprychy i piasty wykonane zostały w gorzowskich zakładach. Tylko niektóre części silnika jak tłok, dźwignie zaworowe, zawory do produkcji których brakowało oprzyrządowania i dokumentacji oraz obręcze kół, do produkcji których zakład nie był przystosowany pochodziły z angielskich konstrukcji żużlowych.

I tak powstał pierwszy ZMG (zdjęcie z prawej) oraz silnik (zdjęcie powyżej prezentujące silnik o numerze seryjnym 001/55)

W całej inicjatywnie niespotykany był stosunek Dyrekcji i Rady Zakładowej do sekcji motocyklowej, bowiem Dyrektor zakładu towarzysz Guzek, dyrektor techniczny inż. Giesse oraz główny mechanik towarzysz Kołosiewicz byli nie tylko przysłowiowymi "protektorami", ale prawdziwymi działaczami, którzy rozumieli potrzeby motoryzacji i wspierali inicjatywę dając przyzwolenie na korzystanie z parku obrabiarek i zakładowej infrastruktury.

Zdjęcia i opis pochodzą z gazety Motor z 1955 roku

strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt